Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Wesoły poczÄ tek łykendu

ztułu* Przed meczem z Koroną we Wrocławiu wszyscy dopisywali punkty Śląskowi. Ostatecznie się spełniło, choć nerwĂłwki nie zabrakło. Pawełek w 35 minucie dowalił takiego „pawełka”, Ĺźe szału moĹźna było dostać. Zrehabilitował się zaraz po przerwie. Śląsk nie zagrał tak ładnie jak w Warszawie, ani tak skutecznie jak w Białymstoku, ale liczy się wynik. A ten satysfakcjonował wszystkich na stadionie.

* No, a tymi wszystkimi, to trochę przesada. Kibice Korony raczej zadowoleni nie byli. Ale stanowili malutki odsetek publiki, bo za wielu ich nie było. Jakieś 100 osĂłb. Jak na piątek i jak na Koronę – i tak rewelacja, lecz liczby bezwzględne są dla Korony… bezwzględne.

sektorA* Generalnie ludzi na stadionie było tyle, co kot napłakał. Oficjalnie 7 669. Chyba razem z zawodnikami i ochroną. Na zdjęciu obok – widok sektora C w 55 minucie meczu.

* Na trybunach było tak, jak na meczach o niewielką stawkę. Na szczęście gniazdowy stanął na wysokości zadania i doping jak na tak mało zapełniony młyn był całkiem przyzwoity.

* Kibice Korony wchodzili na sektor po pół godzinie gry. Nie mamy informacji dlaczego. W każdym razie wchodzili wszyscy razem.

* Pod sektorem Śląska zawisł transparent „IV rozbiĂłr Polski”. Z przekreśloną swastyką oraz sierpem i młotem. Dodatkową atrakcję stanowiły napisy „j…ć Hitlera” i „j…ć Stalina”. Niemcy i komuchy robią wszystko, by nie było na nich, zatem powinni być zadowoleni, bo to tylko zły Hitler i zły Stalin nie są fajni. Goebbels i Himmler są w porządku. Rokossowski i Beria – rĂłwnieĹź.
Fajne był dopisek „precz z nazizmem”. Komuś się coś pomyliło. Albo nie dopisało. Zabrakło słowa „niemieckim”, bo taki w Polsce jest faktycznie nie do przyjęcia. Natomiast nacjonalizm polski w Polsce jest jak najbardziej na miejscu. Ale co tam, moĹźna coś napisać. A później pośmiać się z Murzyna…

* Co do Murzyna. Ciekawe zjawisko sie pojawiło pod stadionem przed meczem. Czarny Murzyn w niebieskiej koszulce z nowo zakupionym szalikiem Śląska. W asyście kilku kolegów. O innym niż nasz bohater kolorze skóry, lecz na pierwszy rzut oka było widać, że Polacy to to nie byli.

* Głośno zostało wyartykułowane w trakcie meczu, Ĺźe jak ktoś nie ma na sobie „niekumatej” zieleni, to takim osobom się w młynie dziękuje.

* Podobała nam się postawa Tarasiewicza. Nad wyraz nadaktywny był. Skakał jak pajacyk przy linii bocznej. Nie dziwimy się, teraz chyba nikt z nim nie podpisał kontraktu, ktĂłry moĹźe sobie lecieć, mimo, Ĺźe Tarasia z pracy wyp…rzucą. A wyniki są raczej do wyp…rzucenia szkoleniowca.

* Po raz pierwszy od powrotu w charakterze trenera z trybun poleciało chĂłralne „Tadek Pawłowski”. W wersji na powaĹźnie („Tadeusz”). 20 lat temu był „Tadkiem”.

* Naszemu ekspertowi podobała się gra Mili, Dudu w ataku, natomiast miał uwagi do postawy Zielińskiego. O Pawełku wspomniane jest kilka akapitów wyżej.

* Wracając do transparentu – niektĂłrzy mieli polewkę, Ĺźe niedługo zaczniemy być filią St. Pauli.

* Twierdza Wrocław ostatni raz padła w końcu lutego, za trenera Levego. Pawłowski meczu o stawkę we Wrocławiu nie przegrał jeszcze ani razu.
RZ, M.NOP, JN, BK, MS-Ś, ŚtM

				</section>