* ĹlÄ sk ostatnio w BiaĹymstoku wychodzi rewelacyjnie. To znaczy – wyniki ma rewelacyjne. Tak staĹo siÄ i tym razem. Wygrana 3-1 na wyjeĹşdzie to jest coĹ.
* Najdziwniejsze w tym wszystkim byĹo to, Ĺźe nawet w pierwszej poĹowie, ktĂłrÄ ĹlÄ sk ostatecznie przegraĹ 0-1, i tak sprawiaĹ lepsze wraĹźenie od gospodarzy.
* A najĹmieszniejsze jest to, Ĺźe ojcami wygranej sÄ ci, do ktĂłrych moĹźna mieÄ ostatnio najwiÄcej pretensji. Flavio w 50 minucie udowodniĹ, Ĺźe gracz z niego, powiedzmy delikatnie, niespecjalny. Ale to on spowodowaĹ, Ĺźe zrobiĹo siÄ 1-1 i na dobitkÄ Jagiellonia musiaĹa graÄ w dziesiÄ tkÄ. Z kolei później pokazali siÄ rezerwowy Ostrowski (moĹźe powinien wchodziÄ na ostatnie kwadranse?), a gola na 2-1 zdobyĹ tragiczny Droppa. I to byĹ naprawdÄ bardzo dobry strzaĹ. Na dobitkÄ gol z karnego Mili. Z caĹej siĹy w okienko – tak trafiajÄ najlepsi. PodsumowujÄ c – bÄ dĹş tu mÄ dry.
* PawĹowski po raz kolejny ograĹ Probierza. MaĹo kto wie, Ĺźe po wyrzuceniu Probierza z Lechii prezes Ĺťelem juĹź moĹciĹ gniazdko dla swojego kompana we WrocĹawiu. I byĹby PawĹowski zostaĹ wyrzucony, byĹby treneram ĹlÄ ska Probierz, lecz ten ostatni znalazĹ zatrudnienie w Jagiellonii. BiorÄ c pod uwagÄ rezultaty w ostatnich meczach Jagiellonia – ĹlÄ sk (0-3 i dzisiejsze 1-3) – na nasze szczÄĹcie.
* PawĹowski chyba urwaĹ siÄ ze stryczka. Na trenera szpony juĹź siÄ ostrzyĹy z róşnych stron. Po ewentualnej przegranej w BiaĹymstoku jeszcze by nie wyleciaĹ, lecz walizki juĹź moĹźna byĹo zaczÄ Ä pakowaÄ.
* 6 i póŠtysiÄ ca widzĂłw. Ciekawe ile w BiaĹymstoku bÄdzie chodziÄ ludzi na mecze, gdy stadion juĹź otworzÄ .
* ĹlÄ sk tak naprawdÄ zdobyĹ 1 punkt. Przed tÄ kolejkÄ miaĹ cztery, teraz ma piÄÄ.
RZ, M-M-D(P), fot. myalganon.com
</section>