Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

… Śląsk 3 punkty ma …

hoolsheaven

* Można rzec, że mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu. Walnęło. Deszczem. Przed meczem. Dzięki temu zawodnicy mogli biegać, a na trybunach dało się żyć. Gdyby mecz był rozgrywany dwie godziny wcześniej, czyli o 13:30, wówczas bylibyśmy świadkami tragedii stadionowego pieczenia.

* Jednym z głównych tematów wałkowanym na trybunach był wyjazd do Bełchatowa.

* Murzyn dostał czerwoną kartkę. Bydgoski oczywiście. I znów Palikoty będą mówić, że Wrocław to miasto nacjonalistów, a na wrocławskim stadionie szerzy się rasizm.

* Jak się okazuje mamy nowego snajpera. Robert Pich trafił w tym sezonie po raz trzeci i czwarty. Jak na trzy mecz – średnia rewelacyjna.

* Zawisza to teraz doskonały, zagraniczny klub. Pogubiliśmy się, ilu to grajków nie z Polski wystawił trener Paixao. Podpowiadają nam, że w podstawowej jedenastce było ich ośmiu. W całym spotkaniu w barwach obu zespołów zagrało 14 obcokrajowców.

* Kibiców Zawiszy oczywiście nie było. Taki bydgoski klimat przy konflikcie fanów z prezesem/ szefem/ właścicielem.

* Kibiców Śląska też nie było. Zbyt wielu. Pustki straszne. A już sektor A to pobija ostatnio wszelkie rekordy wolnych krzesełek. Oficjalnie doliczono się 6 839 widzów.  Nawet na Oporowskiej nie byłoby kompletu. Pod wieczór zobrazujemy te pustki odpowiednimi zdjęciami w tym artykule.

* Na stadionie nie zabrakło elementów rocznicowych upamiętniających wybuch Powstania Warszawskiego. O tejże rocznicy i jej obchodach w których uczestniczyli kibice Śląska – niebawem osobny tekst na Fanie.

* „ke sera sera, Śląsk Wrocław trzy punkty ma…” poleciało na koniec meczu. Jakże to prawdziwe, teraz właśnie Śląsk ma zdobyte 3 oczka (nie dajcie się zmylić prezentowanym wszędzie tabelom, gdzie tych punktów przy Śląsku jest 6). Ta piosenka miała też ukryty złośliwy akcent, choć inicjatorzy z gniazda tej subtelnej złośliwości nie byli świadomi. Otóż tę piosenkę na polskie stadiony wprowadzali przed laty kibice Zawiszy.

* O młodzieży w zespole Śląska nie ma co pisać. Chyba tylko to, że nie ma i nie będzie.

* Śląsk wygrywa u siebie. I bardzo dobrze. Ale zaczyna tracić bramki. Gra obronna wyglądała mało obiecująco, na szczęście mieliśmy szczęście.
RZ, BK, M-Ś

				</section>