W niedzielę kibic Śląska będzie miał dwa marzenia.
Pierwsze jest oczywiste: by piłkarze pognali grajków ze Szczecina. Powodów dla których powinni to zrobić jest kilka. Egzystencjonalny – kasa za wygraną. Sportowy – zwycięstwo bardzo przybliży Śląsk do pierwszej ósemki. Emocjonalny – warto puknąć grajków, którzy kilka miesięcy temu pokazali nad Śląskiem swoją wyższość, deklasując WKS w Szczecinie 4-1. Wizerunkowy – ostatnia porażka we Wrocławiu zdarzyła się w lutym. Psychologiczny – Śląsk ostatni raz zwyciężył przed ponad miesiącem.
Pojedynek na trybunach to będzie walka nie tylko na głosy. W sierpniu w Szczecinie fani Pogoni (na zdjęciu u góry) bardzo bluzgali na Śląsk. Coś tym bluzganiem chcieli udowodnić. Na zdjęciu obok – kibice Śląska w Szczecinie.
Drugie marzenie fanów Śląska, tych mieszkających w stolicy Dolnego Śląska to odsunięcie Dutkiewicza od władzy w mieście. Oczywiście są tacy, którzy by mu chętnie dali swoje 1947% poparcia, bo mają w tym własny interes, lecz interesem nadrzędnym jest interes klubu. I interes kibiców, a nie tych, którzy kibiców nienawidzą, a których Dutkiewicz sponsoruje poprzez jakieś pedałolubne fundacje.
Ty albo Twój wróg
Głosując na Dutkiewicza głosujesz na PO, czyli na największego, obok służb, wroga ruchu kibicowskiego w Polsce. Dlaczego PO jest emanacją wrogości do kibostwa? Bo banda, która zawłaszczyła Polskę, by mieć poklask wśród tych, którzy się polityką nie interesują, szuka jakiegoś „wroga publicznego”. Czasem uda się takiego znaleźć i po odpowiedniej kampanii medialnej prowadzonej przez zaprzyjaźnione (oraz prowadzone przez swojaków) telewizje i gazety, się takiego „wroga ludu” niszczy. Tak było z hazardzistami, tak było z dopalaczami. Ktoś PO-wskiej bandzie doradził, by się zwrócić przeciwko kibolstwu, które ma fatalny wizerunek.
Pijarowcom PO wydawało się, że taka wojenka będzie łatwa i przyniesie kolejną medialną wygraną, lecz naszym żywotnym interesem jest dać odpór PO. Nie tylko dlatego, że nas nie lubią. Ale dlatego, że to banda, która rozkradła Polskę. Która poza zawłaszczaniem pieniędzy nie ma żadnych ideałów. Która upadla Polskę i Polaków.
Dutkiewicz sam wywodzi się ze struktur PO, a po okresie rozbratu z tą organizacją, ponownie wpadł w jej objęcia. Dlatego każdy mieszkaniec Wrocławia idąc w niedzielę do urny wyborczej każdy z nas ma do wyboru: albo jesteś sobą, w tym – kibolem, albo tylko kibola udajesz opowiadając się za wrogiem.
Wybory w innych miastach:
Druga tura to nie tylko Wrocław. Każdy kibic Śląska w swojej miejscowości, w której doszło do politycznej dogrywki musi sobie odpowiedzieć kim jest. I według tej odpowiedzi zagłosować. W Sobótce na przykład obecny burmistrz bardzo pomógł przy organizacji imprez upamiętniających Żołnierzy Wyklętych. W innych miejscowościach też jest co oceniać.
Roman Zieliński, fot. Artur Szefer pogon.v.pl
</section>