Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Niedźwiedź się byczył

misiaczekMecz WKS-u z Górnikiem Łęczna przez tzw. opinię publiczną jeszcze przed pierwszym gwizdkiem został zakwalifikowany jako trzy punkty dla Śląska.
I niby wszystko się zgadza. Na papierze. Jednak dla ostudzenia głów tych, którzy już dodają niezdobyte jeszcze punkty, którzy już dzielą skórę na żywym niedźwiedziu, przypomnienie choćby sytuacji sprzed tygodnia. Też miało być lekko, łatwo i przyjemnie. A było topornie.
Na dodatek Śląsk grał we wtorek w Łodzi z Widzewem. No, może „grał” to brzmi górnolotnie w stosunku do tego, co widzieliśmy, ale trochę biegać było trzeba.
Tak, to prawda, że przede wszystkim biegali rezerwowi, ale teraz to już przynajmniej wiemy, że rezerwowych to mamy głównie od tego, by spełnić wymogi regulaminowe.
W tym czasie, kiedy nasze orły ciężko walczyły z rezerwami Widzewa o awans do 1/8 PP, piłkarze z Łęcznej się byczyli. Bo Puchar Polski pożegnali przed miesiącem w Rzeszowie.
Jest szansa, że na meczu pojawią się kibice z Łęcznej, choć w terminie to oni biletów na mecz we Wrocławiu nie zamówili.
Spotkanie z Górnikiem jest kolejnym meczem rozgrywanym w piątek. Jak klub nie będzie interweniował w PZPN-ie, to wbiją nas na stałe w te śmierdzące katastrofą piątki. A potem różne mądre głowy będą się robić narady, dlaczego frekwencja na Pilczycach maleje. Grajcie w środku tygodnia, najlepiej o 15:30, tłumy murowane.
Mecz Śląsk Wrocław – Górnik Łęczna rozpocznie się w piątek o godzinie 20:30.
RZ, fot. tapeciarnia.pl

				</section>