Jak donoszą media kolega zbrodniarza Baumana, imć Rafał D. ponownie został wybrany na prezydenta Wrocławia. Oficjalne dane podają, że na Rafała D. zagłosowało 89 535 osób.
– Przed czterema laty nie znałem osoby, która chciałaby głosować inaczej, niż na Dutkiewicza. Teraz nie znam osoby, która deklaruje, że zagłosuje na Dutkiewicza – stwierdził w jednej z przedwyborczych rozmów kolega „W” (zakaz stadionowy od kilku miesięcy).
Z makiawelicznego punktu widzenia wybory musiały być sfałszowane, bo banda PO hołduje zasadzie „cel uświęca środki”, a jest niemożliwe, by ludzie byli aż tak głupi, że nie widzą, co się wokół nich dzieje. Jednak nie wszyscy popierają platformianych z głupoty. Cześć z nich ma w takim głosowaniu własny interes.
Przyjmijmy, że faktycznie gość z Mikstatu, obecnie z Ramiszowa dostał te 89 i pół tysiąca głosów. Ile osób może być osobiście zainteresowane utrzymaniem obecnego układu władzy? Powiedzmy, że 90% urzędników. Dodatkowo kilka tysięcy osób to będą „przedsiębiorcy” oraz ich pracownicy, współpracownicy i kooperanci uzależnieni od prezydenta miasta. Dla nich zmiana prezydenta = pozbawienie możliwości zarabiania.
Kolejnym paru tysiącom może się wydawać, że „mają przełożenie na władzę”. Są tak naiwni, że jak dają dolę od pierdołowatych spraw, które załatwiają, to im się wydaje, że „mają przełożenie na decyzje”. Boją się zmian, bo przy wymianie ludzi może się okazać, że nowi nie biorą. Albo, że będą chcieli więcej.Jest jeszcze grono osób umoczonych w układ, choć będących na państwowym, a nie miejskim garnuszku. Dyspozycyjny policjant chociażby. Jest tych ludzi trochę.
Tym wszystkim, wymienionym powyżej można się nie dziwić. Wybrali Rafała D. jako zapewnienie własnej egzystencji.
Oprócz tego jest paru piewców miłośnika Merlin Monroe. Dla nich Rafał D. nawet jak założy biustonosz i szpilki, nawet jak pochyli się do całusa do rozporka Baumana, nawet jak wyda kolejne półtora miliona dolarów na kolejne bezsensowne fotki, nawet jak Rafał D. zacznie ściągać im z kont pieniądze na dziurawe rynny i na powstrzymanie zagrożeń związanych z możliwym trzęsieniem ziemi, to i tak będą Rafałka kochali.
Ich też można zrozumieć. Miłość jest ślepa. Miłość do Rafałka D. nie pozwala widzieć, że coraz bezczelniej na Wrocław patrzą niemieccy rewizjoniści, że zadłużenie miasta jest astronomiczne, że w stolicy Dolnego Śląska istnieje układ partnersko – biznesowy, że wszystko w naszym mieście jest nastawione na dutkanie nas z kasy.
Natomiast nie sposób zrozumieć tych kilkudziesięciu tysięcy ludzi, którzy zagłosowali na Rafałka D. bezinteresownie. Zakładając, że obyło się bez fałszerstwa musimy przyjąć, że 20 – 30 tysięcy wrocławian to debile. Co dwudziesty z nas jest kretynowaty.
Wrocław miastem spotkań idiotów.
Roman Zieliński
</section>