Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Gorzki obraz

ramaPisałem jakiś czas temu, trener nie ma jaj i jest słabym szkoleniowcem, ten głupi uśmiech też ostatnio nie na miejscu. Redakcja ma rację, ten wynik to porażka. Wypowiedzi po meczu – żenujące! „Obie drużyny stworzyły dobre widowisko” – co zrobiły panie „trenerze”? „Mamy siedem punktów i jedziemy dalej” – mamy tylko siedem punktów i lepiej na razie nie będzie, bo cudów w Białymstoku bym się nie spodziewał! Zważywszy na to z kim graliśmy do tej pory… Zmęczony Ruch i Zawisza po eliminacjach LE, Pogoń – średniak, który nas po prostu zbił, przeciętny GKS, który za kilka kolejek będzie w dolnej „ósemce” i ostatnio słaba Cracovia…
Aż strach pomyśleć gdy zagramy z tuzami rodzimego podwórka jak Legia, Amica, Lechia, Wisła czy Górnik… Panowie ja się nie przechwalam czy nie robię z siebie trenera ale po prostu odsłaniam fakty, dość druzgocące niebawem w skutkach!
Wiem, że wielu zna osobiście i lubi Tadka Pawłowskiego, ale lubić można kolegę, a on ma być dobrym trenerem, a niestety nie jest. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że w każdym meczu nasz „trener” powiela swoje błędy i nie widzi piłkarzy do zmiany na dłużej. Od samego początku kilku piłkarzy gra, przepraszam nie gra nic, jest bez formy i z zerowym zaangażowaniem podchodzi do meczu. Flavio, Dudu, Droppa, Angol, Machaj czy Plaku są właśnie takimi piłkarzami.
Ale może po kolei…
Kolejny mecz i po raz kolejny „trener” stawia na inne ustawienie piłkarzy, jest piąta kolejka a Pawłowski nadal nie ma żadnej koncepcji gry. Fajnie że zagrał Danielewicz, ale chyba nie powinien wchodzić od pierwszej minuty… Z całym szacunkiem dla Mili, bo ostatnio wykazuje dużo chęci do gry, lecz nie jest to piłkarz na skrzydło. Cieszy również gra Hołoty, ale środkowy obrońca to raczej nie jego pozycja. Skoro nie może grać Grodzicki czy Pawelec, czemu nie gra Hiszpan czy Dankowski?
Pich może i trochę spuchł, ale sam też nic nie zrobi, wczoraj miał dwie akcje, gdzie pociągnął do przodu, tylko nie było komu wykończyć bo Flavio się kompletnie do tego nie nadaje. Do tego ta opaska kapitana, która mu się nie należy. To tak gdyby chciał wystawić małego Jasia w meczu NBA i kazać mu robić efektowne wsady do kosza – niewykonalne.
Do tego standardowe zmiany – Machaj, Plaku i Ostrowski, a że ostatniego wczoraj zabrakło, wszedł Hiszpan. Czy na tle blado wyglądającej drużyny z Bełchatowa aż tak słabo wypadł Dankowski i to jeszcze jako pomocnik? Czemu nie gra w obronie, gdzie jak sam mówi czuje się najlepiej. Przecież Dudu przechodzi obok meczu już po raz kolejny!
Wczoraj przed meczem zaczepiłem kierownika drużyny, pytałem o skład na mecz, zmiany, młodych, wiele się nie dowiedziałem jak tylko tyle że zmiany będą, a największy talent drużyny ma złamaną nogę i w tej rundzie już nie zagra. Miał tu na myśli Bartkowiaka. Moim zdaniem Śląsk najlepsze talenty już potracił, a te co zostały siedzą i grzeją ławę, a czasem i nawet to nie. Nadal gra szrot i wszystko jest ok, istny cyrk.
Tadka Pawłowskiego można lubić i wiem że wielu będzie go bronić, tylko że trenera ratują wyniki a tu ich brak. Do tego dochodzą słabe żarty i głupie wypowiedzi, okraszone ironicznym uśmiechem. Wybaczcie że w takiej formie, ale boję się powrotu końcówki Lenczyka i sielanki Levego.
Poprzez ten tekst chcę uświadomić Wam brak jaj i profesjonalizmu Tadka Pawłowskiego. Wyniki raz są, raz ich nie ma, ale zaangażowanie i serce do gry powinno być w każdym meczu. Bo już jest po piątej kolejce, a światełka w tunelu wciąż brak. Mamy tylko siedem punktów, zdobytych, bądźmy szczerzy ze średniakami i słabeuszami naszej ligi w tym sezonie.
W Białymstoku na olśnienie też bym nie liczył, szczególnie że Jaga dostała ostatnio baty od Legii i będzie chciała się zrehabilitować przed własnymi kibicami. Na Fanie było już pisane, że to nie my jesteśmy od napędzania frekwencji na stadionie, ale jeśli ta gra nadal będzie tak wyglądać a w oczach „trenera” będą kolejne „wspaniałe widowiska” to blado to widzę. Czas najwyższy aby „góra” poczyniła jakieś kroki bo nawet dzieci za darmo na stadion nie będą chciały przychodzić. Czemu piszę to już teraz, bo widzę jak „trener” się gubi, podobnie jak Lenczyk i Levy, jak się skończyło chyba wszyscy pamiętamy.

P

				</section>