Sobotnie wydarzenia, jakie miały miejsce w Opolu są chyba najlepiej udokumentowanym przypadkiem kibicowskiej „gry i zabawy” w Polsce. Nawet ustawki nie mają tak profesjonalnej dokumentacji. Gdyby sami zainteresowani chcieli, to lepszych zdjęć by nie porobili. Miejsce obserwatora (obserwatorów) – najlepsze z możliwych. Ujęcia, kadrowanie, ostrość, czytelność – wszystko wskazuje na zawodowca(ów).
Dobre pytanie – skąd taki spec od robienia fotek z przygotowanym do pracy sprzętem się wziął w możliwie najlepszym miejscu? Może jakiś zawodowy fotoreporter mieszka za feralnym oknem opolskiego osiedla?
Może. Wspomniane zdjęcia widać w materiale: http://www.youtube.com/watch?v=sEZZsbhDZoo
Ale na pewno na miejscu spotkania przypadkiem nie znaleźli się grilowicze.
Wielokrotnie na łamach Fana wśród komentatorów pada stwierdzenie: „szkoda, że turniej fanklubów nie był nagłośniony, bo na pewno byłoby więcej ludzi”.
No to teraz już wiecie, dlaczego zbytnie rozpisywanie się o mających się wydarzyć imprezach nie zawsze jest wskazane. Czasem można zaprosić kogoś… niezbyt chcianego.
RZ, fot.Nowa Trybuna Opolska
</section>