Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Zero wyjazdowe Śląska

Komunikuje się Krzysiek:
- Ty jeździsz. Kiedy ostatni raz Śląsk zaliczył zero wyjazdowe?
- Jak to kiedy? W Warszawie, parę tygodni temu.
- Nie o to chodzi. Kiedy ostatni raz Śląska nie było, a mógł być? A w Warszawie pewnie byli ci z KKN-u.
Pomyślałem dość intensywnie, ale za cholerę nie pamiętam, kiedy ostatni raz zaliczyliśmy zero wyjazdowe nie mając zakazu wyjazdowego. No to musiałem się spytać kolegi, kiedy to wpadł na pomysł zbadania takiego faktu.
- A poczytałem sobie wypociny na konfidentach.net.
- To temat o Śląsku, czy ogólnopolski?
- Nie, to komentarze o jednej z kolejek ligowych.
Po dłuższej analizie wychodzi mi, ze ostatni raz Śląsk miał oficjalnie zero wyjazdowe na meczu Superpuchar Polski 2012. A wcześniej zaliczyliśmy zero w konfrontacji o Puchar Polski w Jaworznie 13 września 2000 roku, choć nie do końca było to zero spowodowane przez naszą niechęć do jazdy na mecz. W samym Jaworznie zostaliśmy zawróceni przez milicję (autobus).
Mieliśmy jeszcze zera wyjazdowe na mecze sparingowe oraz na uważany za bezsensowne rozgrywki o Puchar Ligi (choć wykazaliśmy się niekonsekwencją, gdyż na finał do Wodzisławia już pojechaliśmy).
Poza tym mieliśmy sporo zer spowodowanych różnego rodzaju zakazami. Natomiast w lidze mogliśmy być, a nie byliśmy w Bydgoszczy na spotkaniu z Hydrobudową. Zrobiliśmy to na prośbę kibiców Zawiszy w kwietniu 2006 roku. W kolejnym sezonie też w Bydgoszczy nie byliśmy, lecz wówczas oprócz tego, że nie chcieliśmy jechać (z tej samej przyczyny, co wcześniej), to jeszcze mieliśmy jakiś zakaz.
Ale być może pamięć jest zawodna.
Wśród czytelników Fana jest wielu mających fantastyczną pamięć, może warto poprzypominać takie własnie historyjki?
RZ, na zdjęciu zero wyjazdowe Legii we Wrocławiu. Na tym meczu w lutym 2011 roku być nie mogli, bo Śląsk nie przyjmował gości. Natomiast często Legia nie jeździła, choć teoretycznie mogła.

							</section>