Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Strażak z leśniczym

Nie tylko na Fanie i nie tylko ostatnimi czasy obśmiano „reprezentacyjną” publiczność na meczach kadry. Wszyscy ekscytują się pióropuszami, kapeluszami idioty, okularami wielkimi jak słoneczniki, które są w barwach biało – czerwonych. Ale jest jeszcze jeden aspekt błazenady odbywającej się trybunach. Flagi. Ktoś już zauważył, że część z nich po meczu zostaje, choć właścicieli już na trybunach dawno nie ma. Czyli zawieszono biało – czerwone szmaty, gdyż tylko na szmatach nie zależy „właścicielom”.
Ale oprócz tego jak są traktowane jest kolejny element rozweselający. Ich treść.
We Wrocławiu furorę zrobiła barwa z napisem „Strażak”. W Poznaniu zawisła „Leśnictwo”.
Kiedyś, w dawnych, jeszcze normalnych czasach znalazł się miglanc, który na meczu reprezentacji wywiesił biało – czerwoną barwę z napisem „Mamo, jestem tu”. Nie pamiętam już jak skończył ów transparent, a jak synek pozdrawianej mamusi. Ale był to temat wielu rozmów wśród kibicowskiego bractwa.
Teraz byle śmądak wywali biało – czerwony napis „byle gówno” i nikt na to nie zwróci nawet uwagi.
Andrzej P, fot. mmpoznan.pl

							</section>