(AKTUALIZACJA) Najlepsze na początek. O niedorozwojach umysłowych. Ile sekund zagrał szczeciński Bambo w meczu ze Śląskiem? Są tacy, którzy twierdzą, że od wejścia do czerwonego zejścia było ich jakieś 30.
*
Pośmialiśmy się, a teraz na poważnie. Zaczniemy od plusików dodatnich. Wreszcie Śląsk nie stracił gola w końcówce spotkania, lecz go zdobył. Zresztą dość podobnie było w Szczecinie…
*
Plusik kibicowski: Mimo, że Śląsk długo przegrywał, kibiców Pogoni nie było słychać na „Oporowskiej” niemal wcale. Choć widać było, że dopingują.
No, ale nas było kilka razy więcej.
*
Z tym „kilka razy więcej” to szydera. Skierowana nie do tych, którzy byli, lecz do nieobecnych. Tak, wiadomo, zimno, ciemno, poniedziałkowato…
„Jesteśmy zawsze tam…”
Fotka na stronie głównej, powtórzona u dołu tego artykułu pokazuje, w jakim miejscu jesteśmy obecnie. Dobra, we Wrocławiu jest największy sektor w Polsce. 12 tysięcy – tylu ludzi większość stadionów w Polsce nie jest w stanie pomieścić na całym obiekcie. Tymczasem na meczu z Pogonią widzów było tylu (4 800), że wszyscy zmieścilibyśmy się na starym stadionie na trybunie odkrytej.
*
Zimno i pusto. Te czynniki spowodowały, że nikt nie spadł ze schodów, nikt nie upadł i sobie ręki nie złamał (ani nawet nie obtarł). Po prostu – sielanka dla służb medycznych. Taka mrożona sielanka.
*
No i cały wysiłek Fana poszedł w p…
Kto wpadł na pomysł, żeby robić jakąś akcję „anty-Głos Tel Awiwu”?
Jak się odnosimy do pierdów opisywanych w byle gównie, to znaczy, że to gówno czytamy. Teraz gówno opublikuje kolejny tekścik, a my będziemy go chłonąć.
Chyba, że ktoś bardzo chce, aby odpływ czytelników od gówna był mniejszy niż jest.
Jak ktoś nie chwyta o co chodzi, to podajemy przykład:
W „Przeglądzie Starych Panien” napisano, że kibole Śląska to zwyrodnialcy zjadający własne dzieci.
Kogo obchodzą głupoty z „Przeglądu Starych Panien”? Nikogo, bo nikt tego nie czyta.
A jakieś kretynizmy pismaków z Głosu Tel Awiwu znalazły oddźwięk w skandowanym okrzyku i na dodatek w transparencie.
Czysta, żywa reklama. Tylko dziwni ludzie reklamują coś, czego nie lubią.
W redakcji Fana jest odgórny zakaz kupowania szmatławych tytułów. Nawet samo ich przeglądanie jest niemile widziane. Choć niestety – się zdarza. Natomiast już na pewno kretyńska nazwa żadnego kretyńskiego medium na naszych łamach się nie przemknie. Nawet w komentarzach.
*
Mecz na boisku udowodnił, że nasz trener to pozorant. Tak zapowiadał rewolucję w składzie… Czytelnik Fana, podpisujący się „24nadobe” bardzo trafnie w swoim komentarzu ogłosił, że cała ta rewolucja będzie polegać na tym, że zamieni kilku graczy. Jednych weźmie z pola i posadzi na ławce, innych weźmie z tejże ławki i wrzuci ich do gry. Sprawdziło się w 100 procentach.
No i dywersja z Więzikiem.
Stanisławie Levy. Czy Ty jesteś niewidomy? Na trybunach już niemal wszyscy widzą, że „Kuba Więzik” nadaje się do gry w siatkonogę. Od piłki nożnej należałoby go trzymać z daleka. Dla naszego i jego lepszego samopoczucia.
*
Kelemenowi przerwa w grze specjalnie nie sprzyja. Po tym jak wrócił między słupki lubi chłopina dobabolić, oj lubi. Dziś tylko łaskawości sędziego zawdzięcza, że do bramki nie wrócił Gikiewicz.
*
Jedna rzecz Staszkowi wyszła. Potrzymanie Kaźmierczaka na ławce i wypuszczenie go na samą końcówkę – on naprawdę grał dobrze. I jeszcze gola strzelił. Na farcie, bo na farcie, ale szczęście też trzeba umieć mieć.
*
Chyba zostaniemy mistrzami rundy rewanżowej. 4 mecze 2 punkty. Teraz czekamy na mecz z najsłabszą drużyną – Widzewem.
RZ, BW, M-Św.
</section>