Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Kraków 29 listopada 2013

Wisła Kraków – Śląsk 3-0
Mówiąc „mecz z Wisłą w Krakowie” wielu kibiców Śląska ma przed oczami spotkanie z wiosny 2012 roku. A tu niestety wracamy do zupełnie innej rzeczywistości. Dużo mniej radosnej.
Przygotowania
Mowy o jakimś transporcie zbiorowym być nie mogło. Wszakże wciąż obowiązuje nas zakaz wyjazdowy. Zatem formalnie na Reymonta pojawiliśmy się jako kibole Białej Gwiazdy.
Nie wiadomo, czy sprawdził się pomysł z zapewnianiem sobie miejsc na Lubin poprzez jazdę do Krakowa. Chyba tak, bowiem zainteresowanie wyjazdem do rodu Kraka przerosło nasze oczekiwania. Wejściówki w liczbie 800 skończyły się dzień wcześniej, niż skończyć się miały. Dodatkową setkę „dozałatwiano” już na miejscu. Sporo osób organizowało sobie wejściówki tubylcze, ale to już w podobnych spotkaniach stanowi normę.
Jazda
W zasadzie cisza i spokój. Az dziwna cisza i dziwny spokój. Po pewnych „drobnych incydentach” sprzed zaledwie paru dni spodziewać się można było jeśli nie poważniejszej akcji, to przynajmniej „próby zrobienia dobrego wrażenia” przez pewną ekipę. Tymczasem o niczym takim nie dało się usłyszeć. Może coś planowali, może i się czaili, ale nie było żadnych zgłoszeń, że coś się wydarzyło.
Ponadto odnotowano jedynie jakieś drobiazgi. Wlepkomaniak skrzyczany przez załogę stacji za to, że dał się przyłapać na niecnym procederze, awaria samochodu… to były najpoważniejsze „problemy” z jakimi się w czasie jazdy na mecz zmierzono.
Wejście
Wypici problemy mieli. Ale niegroźne. Awanturujący się na niemożność wejścia „M” został co prawda przewieziony na komendę, ale po zaledwie kilkuminutowej tam bytności odzyskał utraconą wolność. Nie odzyskał natomiast utraconego biletu.
Mecz na trybunach
Bractwo siedziało razem, wymieszane. Jak zawsze w takich przypadkach doping był jeden, wspólny. Inaczej niż zwyczajowo w takich przypadkach odbyło się pożegnanie piłkarzy. Takie drobne niuanse dały się zauważyć. Kwestia tego co i jak wówczas skandowano. Niby drobiazg, wręcz niuans, ale trzeba przyznać, że gniazdowy Wisły ma doskonałe wyczucie sytuacji i tak to wszystko fajnie poustawiał, że wkurzeni wynikiem fani Śląska wychodzili ze stadionu znacznie mniej wnerwieni, niż należałoby się tego spodziewać po rezultacie.
W czasie meczu całkiem zgrabny sektorek wiślackiej młodzieży, który w dopingu wspomagał młyn, zrobił oprawę z konfetti.
Z niecierpliwością miejscowi oczekiwali na podanie oficjalnej liczby widzów. Gdyby przyszło ich ponad 19 tysięcy, to ostatni mecz jesieni dla kibiców Wisły byłby tani. Bo wtedy bilety byłyby dostępne za złotówkę. Dlatego liczbę 15 195 sprzedanych kart wstępu przyjęto chłodno. Czterech tysięcy zabrakło.
Mecz na boisku
A propos rezultatu. Pewnie większość Czytelników nie zgodzi się z nami, lecz gra nie wyglądała tak tragicznie. Jednak tragiczny jest jej efekt, a w piłce chodzi właśnie o ów efekt. Zatem ogólna ocena nie może być dobra.
Tym trudniej byłoby zespół z Wrocławia ocenić pozytywnie, że Śląsk przez większość meczu grał w „10”. To najdelikatniejsze określenie oceny występu Sebastiana Mili.
Powroty
Zaro naszej wiedzy na ten temat. Żadna interesująca informacja dotychczas do redakcji nie spłynęła. Poza tą, że część osób jeszcze wcale nie ma zamiaru wyruszać do domu (pisane w sobotę momencie świtania za oknem).
Ilu nas było?
Jak zawsze przy takich meczach jest to tajemnica tak wielka, że nie ma o niej pojęcia… kompletnie nikt. Ale można pospekulować. 800 wejściówek poszło we Wrocławiu, setka w Krakowie, dużo osób załatwiło sobie karty wstępu z zupełnie innej puli.
Odnotowaliśmy też sporo niedojazdów. Trzy osoby zostały wysterowane przez kierowcę, który nie dojechał na umówione miejsce zbiórki.
„H” się pochorował, a miał jechać na pewnym patencie z „S”. Grypa wygrała podwójnie – nie pojechał żaden z nich.
Kilkanaście osób nie sforsowało bram z uwagi na widoczną gołym okiem nikłą zawartość krwi w alkoholu.
Jak napiszemy 1 000 to być może sobie troszeczkę podniesiemy statystyki. A może wcale nie? Natomiast na pewno w tej grupie było 8 kibiców z Opavy. Przyjechali za wiedzą i zgodą fanów Wisły.
RZ, BK, M-SW, UR, MS

							</section>