Wiosną Śląsk w trzech pierwszych meczach zdobył jeden punkt. Gdyby to były potyczki z Wisłą, Legią i Amiką jeszcze nie uważalibyśmy tego za wielki wstrząs. Ale naszymi rywalami były drużyny środka stawki (za taką trzeba uznać Jagiellonię, wszakże pamiętajmy o 10 ujemnych punktach z jakimi Jaga startowała do rozgrywek). A na dodatek dwie z tych konfrontacji odbyły się na Oporowskiej. Przegrane 1-2 z Jagiellonią i Lechią bolą. Śląsk na tropach Arki Prawdę powiedziawszy nie spodziewaliśmy się, że nasze orły tak łatwo roztrwonią to, co zdobyli jesienią. Bo właśnie nad stadionem Śląska zapaliło się światło awaryjne. Jeszcze nie jest zbyt jaskrawe, ale już bije po oczach. Teraz przed nami cztery mecze, z których aż trzy będą potyczkami wyjazdowymi. Znając nasze dotychczasowe dokonania wyjazdowe - wesoło nie będzie. Ostatnio przypomniano nam ubiegłoroczny przypadek gdyńskiej Arki. Tam też po jesieni było 23 punkty i tam również wszyscy zawodnicy uwierzyli, że jest po zawodach. A potem były pisma do PZPN-u o uwalenie licencję ŁKS-u by uratować własną skórę. RZ |
| Zmieniony ( poniedziałek, 15 marca 2010 17:52 ) |
Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl