Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

ZABILI NAM PAMIĘĆ

Reakcja Czytelników Fana na artykuł "Mecz z Wisłą odwołany" zaskoczyła nas. Po pierwsze przeolbrzymia ilość wejść w ten artykuł. To początkowo nie dziwiło - wszakże wiele osób szukało informacji co ze spotkaniem w Krakowie. Lecz gdy już wszystkie możliwe portale ogłosiły załobę narodową i odwołanie wszelkich rozgrywek sportowych, odwiedzin na naszej stronie nie tylko nie ubywało, lecz tempo wizyt jeszcze wzrosło. Przy tak nieatrakcyjnym tytule wydawało się to nader dziwne.

Pięścią w oczy

- Kiedy się dowiedziałem, że coś z prezydenckim samolotem nie tak, to początkowo nie zwróciłem na to uwagi. Nie pierwszy raz wszakże. Ale wraz z napływem informacji doznawałem szoku. I wiesz co pomyślałem? Że sowieci go strącili - to nie jest zapis jednej rozmowy. Tak mniej więcej brzmiało z dziesięć głosów. No cóż, człowiek obraca się w środowisku o jednoznaczym stosunku do minionej epoki, to i myśli większości są podobne.

- Łażę po tych stronach internetowych i czytam wszystko co się da na temat śmierci Kaczyńskiego. W komentarzach ludzie różne rzeczy wypisują, ale w artykułach jakoś nikt nie ujął przyczyn i skutków tak dosadnie Fan w swoim post scriptum - to stwierdzenie"KM", naszego stałego Czytelnika.

- A swoją drogą to głupi trochę jesteś, albo narwaniec. Albo jedno i drugie. Pokazywanie palcami beneficjentów drugiej tragedii katyńskiej jest dla wskazywanych bardzo przykre. Nie wiem, czy nie tak przykre, by tego palucha ci nie urwać. Dawniej się nie patyczkowali w ogóle. Słyszałem, że jednym z pierwszych opozycyjnych zadań Kaczyńskiego, w latach 70-tych ubiegłego wieku, było nagłaśnianie przypadków łamania prawa przez czerwonych. Jakiemuś niepiśmiennemu chłopu, gdzieś na zapadłej wsi zabrali ziemię. Kaczyński do niego pojechał, spisał to co rolnik mówił. Niedługo potem tego chłopa "ktoś" zamordował. - "KM" ciągnął swój wywód.

Potem przypominał moje słowa o tym, że jest dowód na to, że Wałęsa był "Bolkiem". Tym dowodem jest fakt, że Wałęsa żyje. Gdyby nie mieli na niego haków, to najdalej we wrześniu 1980 "uległby tragicznemu wypadkowi". Jednak rozmowę o mojej głupocie skończył bardziej optymistycznie:

- Ale mimo wszystko się cieszę, że jesteś taki wariat. Zawsze musi być ktoś, kto wali pięścia w oczy. Prosto z mostu.

A co z meczem z Wisłą?

Gadki kolegów to jedno. Ale kometarze do artykułu... Gdy było ich 50 pomyślałem, że jak będzie sto, to coś odpiszę. Leń jednak zwyciężył i nie zrobiłem nic. Teraz, gdy setka już dawno minęła, coś mnie tknęło. Nikt, dosłownie nikt nie zapytał co z tym przełożonym meczem. Kiedy zostanie rozegrany, co z biletami... kompletna cisza w tym temacie. Natomiast wszyscy piszą o polityce, historii, katastrofie...

Ukradli naszą ojcowiznę

Uwielbiam zadawać młodym ludziom pytania z historii najnowszej. Takie, dla których odpowiedzi dla mojego pokolenia są "oczywistą oczywistością". Kiedy wybuchła II wojna światowa, po czyjej stronie walczyli w niej Włosi, czyj przed tą wojna był Szczecin (Olsztyn, Kaliningrad, Wrocław, Lwów, Wilno). Co to było NRD, z czym się kojarzy Gibraltar... Zróbcie takie testy, bo mi na słowo nie uwierzycie. 25-latkowie nie wiedzą niemal nic. Młodsi - kompletnie nic. Co to ma do katastrofy samolotu? Ano ma. Tak nasze najmłodsze pokolenia są wyedukowane, że nie wiedzą kto naprawdę jest wrogiem Polski. Gdy w 1989 roku komunizm padał w Czechosłowacji, na Węgrzech, u wschodnich Niemców wydawało mi się, że sowietów będziemy atawistycznie nienawidzieć przez dziesięć pokoleń. Wystarczyło jedno i zabrano nam naszą narodową pamięć... Co jest najlepszym dowodem, że tak naprawdę w Polsce przy okrągłym stole czerwone świnie dogadały się ze swoimi agentami.

Roman Zieliński

PS. http://www.niezalezna.pl/article/show/id/32952#comments

Zmieniony ( poniedziałek, 12 kwietnia 2010 10:43 )