Na ławce rezerwowych podczas meczu z Koroną siedziało zaledwie trzech zawodników z pola i bramkarz. Wliczając w to kontuzjowanego na rozgrzewce Sebastiana Dudka zostało nam teoretycznie dwóch zawodników zdolnych do gry w polu. Coś takiego nie powinno mieć miejsca na poziomie Ekstraklasy. Obecnie brakuje nam z powodu kartek, jak i kontuzji takich zawodników jak: Dudek, Gancarczyk, Spahić, Sotirović, Socha. O kimś zapomniałem? W tej chwili jest to mało istotne. Chciałem bowiem zwrócić uwagę na to, że… Spadek jest coraz bliżej! Przed nami bardzo ciężkie wyjazdy. Na 8 spotkań aż 5 gramy na wyjeździe. Po kolei: Chorzów, Kraków, Lubin, Gliwice, Wodzisław. Do tego dochodzą ciężkie mecze u siebie z „Lechem” i Bełchatowem, oraz teoretycznie mecz doi wygrania z Arką. Coś mi się wydaje (obym był złym prorokiem), że to mecz z Arką zadecyduje o naszym „być albo nie być” w Ekstraklasie. Forma naszych zawodników jest po prostu zła. Obserwując mecze na żywo jak i powtórki w telewizji widać, że czegoś brakuje i nie jest to przysłowiowa kropka nad „i”. Do tego dochodzą kontuzje, kartki i mamy to co mamy czyli nic. Jak rozwiązać problem? Napastnicy nie strzelają bramek, na wiosnę gole dla Śląska strzelali kolejno: Celeban, Madej, Dudek (k) i znowu Celeban. Zaledwie 4 gole w 5 spotkaniach – jest to powód do niepokoju. Szans na grę nie dostaje Łudziński, Vuk jest cholernie ambitny i dużo walczy, ale jego magiczna skuteczność też się zacięła, a Szewczuk ostatnio grał na prawej obronie. Mam propozycję – może do ataku damy wysokiego Wojtka Kaczmarka? Skoro napastnik gra jako obrońca, to pójdźmy krok do przodu – wystawmy olbrzyma na atak, może ustrzeli coś po stałym fragmencie. Żeby nie było – nie jest to żaden podjazd w kierunku trenera Tarasiewicza, po prostu jestem przygnębiony tym, że mój ukochany klub jest w kryzysie, bo chyba tak to można nazwać. Obym nie miał racji i w Chorzowie Śląsk wygrał, najlepiej przekonująco. Guli |
Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl