Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

PRĘŻĘNIE KRETA

Południe, dzień po meczu. Odstęp kilkunastu godzin po ostatnim gwizdku daje pewien dystans do tego co się zdarzyło na boisku. Wejście na portal 90minut.pl by zobaczyć co do powiedzenia o meczu mają różnej maści internauci. A tam pod informacją o spotkaniu Śląska ponad połowa wpisów autorstwa sympatyków Zagłębia Lubin. Wpisy różne. W miarę sensowne, zupełnie bez sensu, oraz debilne.
Jak to jest? Mecz Śląsk – Bełchatów, a najwięcej do powiedzenia maja chłopcy z kretowska?
Cóż takiego twierdzą?
Ano to, że są znacznie lepsi od Śląska na każdej płaszczyźnie. Mają lepszy stadion. Mają wyższą frekwencję. Mają lepszy doping. Lepsze oprawy meczowe też mają. Są wyżej w tabeli. No i coś, co ich napawa dumą: stosunek ilości mieszkańców miasta do frekwencji na stadionie.
Generalnie mistrzostwo świata. Porównanie Śląska do Zagłębia w ich oczach to w ogóle bezsens jakiś. Po prostu nie ma czego porównywać.
Ale porównują. I chwalą się tym, że na meczu ze Śląskiem będzie komplet publiczności.
Złośliwy komentarz redaktora naczelnego:
1. Kompleks małego miasta
Zagłębie jest najlepsze w Polsce, zatem gdzie mi tam pisać o kibicach Zagłębia. Chciałbym tylko nieśmiało zwrócić uwagę, na kilka rzeczy. Takich drobnych, w zasadzie nieistotnych. Bardzo chciałbym za to wszystkich lubinian przeprosić, że urodziłem się i mieszkam we Wrocławiu, mieście 10 razy większym od Lubina. Jak się tak bardzo wstydzicie wielkości swego miasta, jest na to sposób: możecie się przeprowadzić. Nawet na Dolnym Śląsku jest kilka większych miejscowości. A zawsze można znaleźć swoje miejsc w życiu w Poznaniu. Zresztą straciliście niewyorażalną szansę stać się częścią Poznania, ale z oferty waszych byłych już przyjaciół w większości nie skorzystaliście. W większości, bo jeden z Waszych ideologów wyraził już zgodę na małe lenno, nieprawdaż?. Każdy z Was może się również przenieść do Łodzi lub Warszawy.
Żeby zabolało jeszcze bardziej: im mniejsza jest miejscowość, z którego jest fanklub Śląska, tym dumniej o tym sami fanklubowicze mówią. Na Oporowskiej nikt się nie wstydzi wielkości swojej miejscowości.
2. Kompleks masy
Frekwencja jest w Lubinie wyższa niż we Wrocławiu... Taki ten Śląsk cienki, zatem chyba porównywanie się z cieniasami nie przystoi wielkim kibicom wielkiego klubu? My wiemy, że jesteśmy słabiutcy, zatem porównywanie jakichkolwiek potęg do nas, bardzo nas wzmacnia. Skoro robi to samo Zagłębie, to dlaczego nie mielibyśmy być z owych porównań dumni?
No i ten odsetek... To porażające, że w malutkim Lubinie może przychodzić na stadion po 15 % mieszkańców, tymczasem w śmiesznym Wrocławiu liczba uczęszczających na mecze jest mniejsza niż jeden procencik... katastrofa.
Tak na marginesie chciałbym nieśmiało zapytać, jak to jest z tymi procentami na wyjazdach, bo skoro z 10 tysięcy uczęszczających na Zagłębie na wyjeździe melduje się 150 osób, a ze śmiesznego Wrocławia z niespełna 4 tysięcy jedzie po tysiąc osób, to te procenty jakoś zaczynają wyglądać inaczej... no ale cóż, to tylko taka głupia, nieśmiała uwaga starego sklerotyka żyjącego głównie historią.

3. Kompleks kompletu
Lubinianie po oddaniu 2/3 stadionu do użytku wpadli w euforię. Na 10 tysięcy miejsc stadion w kilku spotkaniach wypełnił się niemal w całości. W zasadzie pełny był tylko dwa razy, w obu przypadkach na meczach Wisły (w superpucharze Polski i spotkaniu ligowym), lecz o tych kompletach teraz krążą jakieś legendy. Prawda jest taka, że kibice sukcesu budowlanego już się naoglądali jak wygląda najładniejsza budowla w ich mieście i frekwencje ustabilizowały się na poziomie 7 tysięcy widzów. Teraz lubinianie odgrażają się, że na mecz przybędzie komplet widzów. No cóż, różnica między owym kompletem a stałymi bywalcami (czyli 10 tysięcy minus 7 000) to ci, którzy tak naprawdę nie przyjdą na Zagłębie, lecz na Śląsk.
4. Kompleks  historii
Wrocławscy „sportowcy” się śmieją, że jest jeszcze jedna kibicowska klasyfikacja w której Zagłębie uważa, że jest lepsze, lecz za nic w świecie nie chce się sprawdzić na tym polu. W sumie racja, po co się sprawdzać, skoro są lepsi? Coś tam kiedyś na tym polu Zagłębie zdziałało, ale wszystko szybko wróciło do normalności. Jednak w Lubinie są jeszcze tacy, którzy żyją tą chwilą, kiedy im się coś tam udało zrobić.
Ale to już koniec marudzenia starego sklerotyka, który lepiej od teraźniejszości pamięta czasy, gdy Śląsk zdobywał mistrzostwo Polski, a Zagłębia kibicowsko wówczas nie było wcale.
Roman Zieliński
PS. Do internauty z Lubina, który dopytuje się o nazwisko pewnego lubińskiego działacza. Masz rację, osobnik o którego nam chodziło już nie pracuje w Lubinie. Przekłamanie powstało na linii informator – red. nacz. Informator podając wiadomość :”hujek, ten co zawsze, się was wystraszył” został zrozumiany iż to kolega T. Jest tym hujkiem. Nie zauważyłem zmiany, za co przepraszam.

PS II. Jeśli chcecie mieć jakiekolwiek szanse na publikacje komentarza, to musicie pisać poprawnie z uwzględnieniem niem polskich czcionek dużych liter. Inaczej - kosz z urzędu. Pojedyncze błędy jeszcze poprawimy, babol może przytrafić się każdemu. Lekceważenia polskiej pisowni nie tolerujemy.

KP, Komentarz: Roman Zieliński

Zmieniony ( wtorek, 27 kwietnia 2010 00:49 )