Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

POWÓDŹ SZCZĘŚCIA

400 tysięcy widzów mniej na meczach ekstraklasy w sezonie 2009/10 w stosunku do wcześniejszego sezonu. To wyliczenie oznacza jedno: katastrofa. Oczywiście na aż takie obniżenie frekwencji „zapracowało” wiele przyczyn. Przeniesienie się Amiki do Wronek, Wisły i Cracovii do Sosnowca a następnie do Nowej Huty, Piasta do Wodzisławia, ograniczenie liczby widzów na stadionie Legii, przenosiny Arki na mniej pojemny obiekt, fakt rozegrania kilku spotkań bez widzów. Także spadek Górnika Zabrze odcisnął swoje frekwencyjne piętno na lidze. A i polityka klubowa dołożyła swoje (Legia, Śląsk). Coraz rygorystyczniejsze podchodzenie do terminu „maksymalna pojemność” też nie wpłynął pozytywnie na osiągi frekwencyjne. Drugi mord katyński i zamieszanie z terminarzem spowodowane żałobą dołożyło swoją cegiełkę.
Lubin na plus
Podczas gdy powodów zaniżenia frekwencji można opisać wiele, to elementów zawyżających liczbę widzów niemal brak. Jedynie oddanie 2/3 stadionu w Lubinie spowodowało podniesienie zainteresowania spotkaniami Zagłębia. I to już chyba wszystko co można wymienić na plus.
Szczęście terminarza
Lecz jest jeszcze jeden element który podniósł frekwencję. Taki niemal niezauważalny. Trzeba przyznać, ze ustalając terminarz rozgrywek organizatorzy (departament rozgrywek PZPN? Ekstraklasa S.A? Canal Plus?) mieli mnóstwo szczęścia. Co prawda przez media przelała się fala krytyki, gdy na chwilę jesienią przemknęła zima, lecz wydłużona pierwsza runda była kończona w przyzwoitych warunkach. Także wiosną się udało.
My również byliśmy zwolennikami wydłużenia sezonu przynajmniej o tydzień. Tymczasem tuż po zakończeniu ligi Polskę zalało. Trzeba uznać, że PZPN miał niesamowitego farta, podobnie jak jesienią, kiedy to przerwa na mecze kadry (pamiętacie zasypane śniegiem spotkanie Polska – Słowacja w Chorzowie?) została wykorzystana przez zimę na mały frontalny atak.
Co by nie powiedzieć o piłkarskich działaczach  - mimo że rodzimy futbol dostał po kieszeni, to i tak mieli pogodowe szczęście.
Krzysztof P
Zmieniony ( środa, 19 maja 2010 18:01 )