(AKTUALIZACJA) Wszystko wskazuje na to, że nie będzie powtórki z dwóch ostatnich konfrontacji z Polonią w Bytomiu, gdzie pod pierwszym lepszym pretekstem nie wpuszczono nas na obiekt. Taczki na sektorze i wbita łopata były dowodem na prowadzenie jakże poważnego remontu który uniemożliwiał wpuszczenie sympatyków Śląska na jeden z najbardziej badziewnych stadionów w Polsce. O tym, że obiekt Polonii najbardziej nadaje się do wyburzenia i postawienia na nowo niech zaświadczy fakt, iż budynek klubowy jest przechylony i osoby z uszkodzonym błędnikiem maja kłopoty z utrzymaniem w nim równowagi. Chyba, że zamkną oczy, wówczas łatwiej utrzymać pion. Ale wtedy nie wiadomo, gdzie iść... To nie wpuszczanie gości było tym dziwniejsze, że notowano wtedy "rekordowe" frekwencje. 14 X 2006 było 2 tysiące widzów, natomiast 16 VIII 2008 - 4 tysiące. Można powiedzieć, że bractwo umierało ze ścisku. Co w lutym? Dobra, poznęcaliśmy się nad tym Bytomiem, teraz informacje bardziej optymistyczne. jeszcze dokładna data meczu nie jest ustalona, lecz na 99 procent nas tam wpuszczą. 100 to powiemy, gdy bilety dotrą do Wrocławia. Na razie możemy być pewni 500 wejściówek. Ale kierownictwo Polonii zrobiło kalkulację i wyszło im, że skoro na sektor lekkim leszczem wejdzie 1000 kibiców gości, to bardziej opłacalnie jest wpuścić ów 1000 niż 500. Kasa z tytułu przyjmowania fanów przyjezdnych 2 razy większa, a koszty organizacji meczu takie same. Zatem wystąpiono z prośbą o formalne zwiększenie pojemności tegoż sektora. Cóż możemy w tym temacie powiedzieć od siebie? Ano to, że gdy byliśmy w Bytomiu w ponad dwustu, to sektor na którym się znajdowaliśmy robił wrażenie pustawego. Ze trzy razy więcej ludzi jakoś by na nim wyglądały. Czy Polonia dostanie zezwolenie na wpuszczenie 1000 osób kibicujących gościom ma się okazać pod koniec obecnego tygodnia. Czyli jak znamy życie, pod koniec miesiąca. Do momentu ogłoszenia decyzji nawet nie ma co podejmować prób organizacji przejazdu. Bo czym innym jest zapewnienie środka transportu dla 500 osób, a czym innym dla tysiąca. Tak dla potomności: Ostatnie mecze na jakich byliśmy w Bytomiu. Oto nasze frekwencje: 19 V 2004 - 170 w tym 8 Motor Lublin, 3 Slezsky Opava, 2 Miedź Legnica 1 VI 2005 - 250 w tym 13 Wisła Kraków, 5 Motor Lublin, 4 Slezsky Opava, 3 Lechia Gdańsk 17 V 2006 - 204 w tym 16 Motor Lublin, 4 Wisła Kraków
RZ PS. Dostaliśmy komentarz z Bytomia. Z uwagi na formę (za dużo inwektyw) i brak staranności (niemal zupełny brak polskich znaków) oczywiście go nie puszczamy. Ale zainteresował nas jeden z argumentów bytomskiego Czytelnika Fana. Według niego powinniśmy się cieszyć, że w Bytomiu jest jeden z największych sektorów dla kibiców gości. Oj, bardzo się cieszymy. Szkoda tylko, iż jest tak wielki, że gdy ma przyjechać Śląsk, to jest nieczynny. Innymi słowy: jest niemal największy w Polsce, ale i tak wejdzie nań jedynie 500 kibiców, a z Wrocławia nie wejdzie żaden. Faktycznie, powód do radości. |