Katastrofy nie będzie, bo taki jest urok potyczek wrocławsko - gdańskich, wszakże hasło: "w Polsce się mawia, że Wrocław dzielnicą jest Gdańska, a Gdańsk dzielnicą Wrocławia" ostatnio robi oszałamiająca karierę. Jednak kibice - kibicami, ale na wielkie zainteresowanie pikników liczyć nie ma co. Niebo zapłakało, po przeliczeniu kasy zapłacze kasjer. A ci, którzy już teraz myślą nad zapełnieniem stadionu na Pilczycach / Maślicach powinni płakać od kilku miesięcy. RZ |
Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl