Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

KIELECKIE KONIE

Kolejny mecz za nami i możemy powiedzieć to wprost – jesteśmy rozczarowani. Niestety nasze grajki grają piach. Nie chcemy prorokować (co jak pewnie zauważyliście często dobrze nam wychodzi), ale jak na razie wszystko wskazuje na to, że zamiast spokojnego utrzymania będziemy walczyć o to, żeby nie spaść do 2-iej ligi (zwanej pierwszą).  Zaczyna się  nerwówka.

Kieleckie konie

Niestety dwa konie grające w linii defensywnej Korony solidnie wystraszyły zawodników Śląska. Stano i Hernani to wielkie chłopy, ale przecież  to tylko ludzie. Niestety różnica wzrostu jaka dzieliła napastnika WKS-u – Sotirovića, a Stano i Hernaniego była aż nadto widoczna.

Temperament  Serba

Niewiele osób zwróciło na to uwagę – po czerwonej kartce Vuka ten schodząc z boiska ze złością kopnął (choć na usta ciśnie się mniej parlamentarne określenie) w skrzynkę techniczną telewizji Orange Sport. Uderzenie było tak potężne, że skrzynia odskoczyła na kilka metrów. Z wyglądu przypominała ona mniej więcej pudło, w jakim ultrasi przechowują sprzęt do nagłośnienia kibicowskiego. Kto choć raz przenosił ten pakunek wie, że lekki on na pewno nie jest. Skoro Vuk tak mocno uderzył w skrzynię i ta pofrunęła na kilka metrów to widać, że chłop ma naprawdę potężne pierdolnięcie. Boimy się, żeby nie stało mu się nic w nogę bo…

Kadra jest w rozsypce

W meczu z Koroną na ławce usiadło zaledwie trzech zawodników z pola (w tym kontuzjowany na rozgrzewce Dudek), teraz w Chorzowie na pewno nie zagrają Socha, Sotirović i Ćwielong (kartki), do tego dochodzą kontuzje (Fojut, Gancarczyk, Spahić), czy wypożyczenia zawodników do innych zespołów (Biliński). Poza tym wczoraj bardzo zdziwiła nas decyzja Tarasia, że na prawej obronie wystąpił napastnik – Szewczuk.

Ciekawiej było na pewno na trybunach

Kibice Korony bardzo często bluzgali w naszym kierunku. Po części zastanawiamy się dlaczego się tak spinali, o ile sobie przypominamy, to specjalnych powodów nie powinni mieć. Naszą odpowiedzią na ich bluzgi było hasło „Wisła Kraków”. Subiektywnie stwierdzamy, że nasz doping z każdym meczem wypada coraz lepiej, ale będziemy też upierdliwi – gdzie się podziały starsze pieśni?

Co dalej ze Śląskiem?

Po meczu nasz redakcyjny statystyk FPP stwierdził, że do spokojnego utrzymania potrzeba nam 3-ech punktów. „Jeszcze trzy remisy i mamy utrzymanie” – stwierdził zainteresowany. Nie sposób odmówić mu racji. Przed nami bardzo ciężkie spotkania, pierwsze już niebawem w Chorzowie.

RZ, Guli

Zmieniony ( niedziela, 28 marca 2010 16:57 )