Tymczasem okazało się, że gra w ekstraklasie spowodowała niesamowity boom na Śląsk. Na trybunach pojawiło się mnóstwo nowych osób. Po pół roku zaowocowało to sporym ciśnieniem na spotkania wyjazdowe. I co najważniejsze – w części towarzystwa wyzwoliła się energia. Nagle bractwo zaczęło działać na rzecz Śląska. Okazało się, że zrobienie grafów nie musi być centralnie sterowane. Wielu właścicieli knajp zaczęło się odwoływać do tradycji kibicowskich. Zaktywizowały się fankluby, czego dowodem jest choćby treść prezentowanego tu plakatu. To wszystko cieszy. Natomiast czekamy jeszcze na ruch klubu (ulgi dla młodzieży i kobiet), który spowoduje, że nie zdarzy się taka sytuacja, ze kwitnące życie kibicowskie będzie istniało sobie, a mecze to będzie zupełnie inna bajka. RZ |
Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl