Burzyli to, co zrobiono wcześniej? W listopadzie znalazłem pierwszą notatkę, w której twierdzono, iż budowa jest opóźniona. O miesiąc. Interesujące, bo od tamtego czasu minęło półtora miesiąca, a opóźnienie zwiększyło się z miesięcznego do ponad czterech miesięcy. No to jak to jest, od listopada nawet gdyby nikt niczego nie tknął palcem, to opóźnienie mogło się zwiększyć z miesięcznego do co najwyżej dwóch i pół miecha. Skąd zatem ponad cztery? Czy na Pilczycach były prowadzone jakiś prace destrukcyjne? Coś burzono? Pracownicy to dywersanci? Pobiją się o łopaty? Ze stadionem będzie cyrk. Podczas gdy miasto gada po swojemu, dotychczasowi wykonawcy mówią, że nie zejdą z placu budowy. To co, ludzie nowego wykonawcy będą walczyć z dotychczasowymi robotnikami o łopaty? Ponadto nawet gdyby nowy wykonawca wziął się za budowę obiektu, to przecież nie zrobi tego z dnia na dzień. MUSI zinwentaryzować to, co przejął. Nikt przecież nie będzie odpowiadał za ewentualne brakoróbstwo poprzednika. Budowa to nie produkcja młotków, gdzie źle wykonane narzędzia można wyrzucić do śmietnika i zacząć robić nowe, już dobre. No, chyba że zamierza się zrównać z ziemią to, co zrobiono dotychczas. Raczej nierealne, a jeśli rzeczywiście mają zamiar zacząć robić od początku, to szansa na wybudowanie stadionu na Euro jest żadna. Jeszcze się okaże, że w ogóle stadionu nam nie zrobią i Śląsk będzie się musiał kisić na Oporowskiej. Solorz dostanie galerię Robią z nas wariatów, to jasne. Ale to jeszcze nic. Uśmiałem się słysząc jakąś wróżkę, która miała wizję podczas której widziała galerię obok rozbabranej budowy. Zatem jest szansa, ze galeria powstanie wcześniej. W to graj Solorzowi. Dostanie dom handlowy, a na klub nie będzie musiał płacić. Janusz K |
| Zmieniony ( wtorek, 05 stycznia 2010 12:13 ) |
Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl