Nawet składając życzenia można doznać olśnienia. Te sylwestrowe AD 2009 wpłyną na to, jak w przyszłym roku będzie wyglądał Fan. Przed Nowym Rokiem prowadzi się same miłe rozmowy. Życzenia, telefony, sms-y... Tymczasem podczas takiej jednej świątecznej pogadanki telefonicznej znajdujący się za oceanem stary (stażem rzecz jasna, stażem, przecież wiekiem to my juniorzy jeszcze) kibic Śląska stwierdził, że w Fanie brakuje tekstów wspominkowych. Pokazujących wydarzenia kibicowskie sprzed wielu lat. - Świetnie się takie kawałki czyta, człowiek wraca w tamte czasy, w tamte miejsca. A młodzi się dowiadują o własnych tradycjach, własnych korzeniach - stwierdził Romek G. i natychmiast opowiedział kilka kibicowskich historyjek z własnego życia. Trafił w czuły punkt, bo ostatnio na ten sam temat byłem rozmiękczany przez "B", jednego z ultrasów. - Fajne spotkanie mieliśmy. Był kto miał być. Początkowo było lekko drętwo, ale po kilku głębszych stworzyliśmy zajebistą atmosferę. Najbardziej mi pasowało jak "K" opowiadał dlaczego padła zgoda z ŁKS-em, jak to było z Ruchem Chorzów... W sumie niby skąd mieliśmy to wiedzieć? Tekst obecnego ultrasa niczego nie przesądził, ale po "dokładce" Romka coś pod kopułka zaświtało. Tym bardziej, gdy opowiedział o swoim pierwszym wyjeździe, do Poznania jeszcze na drugą ligę w 1972 roku. Jako bardzo młodszy junior zaliczył wówczas oklep, a okoliczności tego wydarzenia teraz są obecnie dla niego czymś... wesołym. - Tak się zaszczepiłem na Śląsk. Musiałem się przecież zemścić - podsumował zaatlantycki rozmówca. Żem, nie chwaląc się, tego dnia akurat błyskotliwość intelektu wytężył, a i lenistwo wierutne przeze mnie przemawiać zaczęło, więc w prośbę do Romka poszedłem o nadesłanie kilku (nastu? dziesięciu?) takich wspominkowych tekstów. Romek z ociąganiem, lecz przystał na propozycję, zarzekając się jedynie, że kilka dni to dla niego termin zbyt krótki. Gdy godzinkę później na delikatnej, przedsylwestrowej, osiedlowej imprezce też mający już swoje lata SND stwierdził, że pomysł jest całkiem fajny i że dołoży kilka własnych historyjek doszedłem do wniosku, że małym nakładem sił (moich) wprowadzimy do Fana jeszcze jedną kategorię tekstów. Co wraz z życzeniami dla wszystkich związanych ze Śląskiem niniejszym w imieniu całej redakcji ogłaszam. Roman Zieliński
PS. Jeżeli jesteście w posiadaniu zdjęć kibiców Śląska z lat 70-tych, 80-tych, 90-tych prosimy o ich nadsyłanie na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. |