Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

ZA ROGATKAMI WROCŁAWIA

Mamy kłopot. I to poważny. Nie do końca chyba zdajemy sobie z niego sprawę, a przeradza się on w problem. Nazywając rzecz po imieniu: nasze orły zatraciły umiejętność wygrywania na wyjazdach. Kończący się rok 2009 był pod tym względem rokiem fatalnym. Jeszcze nie tragicznym, bo coś tam jednak na obcych stadionach udało się uszczknąć, ale im dalej w las, tym gorzej. Podczas gdy wiosną jeszcze jakieś osiągnięcia były, to bilans jesienny jest zatrważający: zaledwie trzy punkty w ośmiu meczach.
Zobaczmy jak układały się rezultaty w meczach wyjazdowych Śląska w 2009 roku:
Wiosną w lidze Śląsk zaliczył rezultaty: w Gdańsku 1-1, w Wodzisławiu 0-0, w Bełchatowie 1-2, w Krakowie (Cracovia) 1-1, w Gdyni 3-3, w Gliwicach 1-0, w Krakowie (Wisła) 0-2.
Te wyniki może nie były oszałamiające, jednak nie dawały podstaw do skrajnego pesymizmu. Tym bardziej, że okoliczności remisu w Gdyni można było uznać za wyjątkowego pecha. Ponadto Śląsk grał także w Pucharze Ekstraklasy i choć były to praktycznie spotkania towarzyskie, jednak i Śląsk nie grał w tych pojedynkach jak o mistrzostwo świata. No, może poza pierwszym (wrocławskim) spotkaniu półfinałowym i w samym finale.
Przypomnijmy rezultaty wyjazdowych konfrontacji Śląska w PE:
w Chorzowie 1-0, w Gdyni 0-1 i w Wodzisławiu 1-0.
Źle dziać zaczęło się jesienią. Pierwsza porażkę znów można było tłumaczyć pechem, spektakularna przegrana w Warszawie z Groclinem okazała się wydarzeniem medialnym. Na przegraną Śląsk nie zasłużył w następnej wyjazdowej konfrontacji, jednak potem im dalej w las, tym gorzej.
Oto osiągnięcia naszych orłów jesień'09:
W Warszawie (Groclin) 2-3, w Białymstoku 0-2, w Gdańsku 1-1, w Kielcach 1-1, w Bełchatowie 0-2, we Wronkach 0-1, w Gdyni 1-1, w Sosnowcu (Cracovia) 0-1.
Oczywiście porażki można tłumaczyć pechem (wiosenna Gdynia, potem jesienna porażka z Groclinem), słabym sędzią (Białystok, Wronki), jednak pozostają obawy, że prawdziwym obrazem naszej drużyny są słabe mecze w Bełchatowie (oba), Wodzisławiu (liga), oba spotkania z Cracovią, czy to w Kielcach.
Co powoduje spadek mocy po wyjeździe z Wrocławia? Bo trzeba zauważyć, że na Oporowskiej Śląsk jest drużyną bardzo skuteczną. 3 przegrane przy 4 remisach i 8 zwycięstwach - to ligowy bilans mijającego roku. Porażki WKS zanotował w spotkaniach z Groclinem. Amiką i Wisłą. Biorąc pod uwagę iż w sezonie 2008/09 Groclin był zespołem który wywalczył przepustkę do gry w europejskich pucharach, można śmiało stwierdzić, że na Oporowskiej chłopaki wstydu nie przynieśli.
Co się zatem dzieje za rogatkami Wrocławia? Jaka tajemnicza siła sprawia, że z sensownego zespołu Śląsk staje się cieniem drużyny?
KP