Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

Wesoły weekend

Działo się, oj działo podczas ostatnich dni. W wielu miejscach w Polsce. Tak na trybunach jak i poza stadionami, przy czym to „poza stadionami” robi wrażenie.

Niemal wszystkie mecze odbyły się według schematu: wrzutki na PZPN, brak dopingu w pierwszych połowach, transparenty zupełnie nie związane ze sportem na płotach (interesujące, co teraz zrobią komuchy pousadawiane w różnych instytucjach piłkarskich w Polsce).
Obawy co do zachowania 45-minutowej ciszy mieli kibice Śląska. Bo skoro walczymy o polskość, to chorzowianie mogą nie chcieć się do tej akcji podłączyć. Jednak Ruch ma swoje powody by nie lubić tych, którzy wydają antypolskie zakazy i bardzo chętnie fanatycy „niebieskich” się zgodzili na czynne (czyli bierne) uczestnictwo w milczącej akcji.
Spora delegacja kibiców Miedzi na meczu z Ruchem (około 45), wizytacje Motoru, Wisły i Lechii po stronie Śląska. Ruch dostał 476 biletów i ani jednego więcej. Fani Ruchu trochę sobie zorganizowali kupując w tygodniu wejściówki na sektory Śląska. Twierdzą, że było ich 550 i wydaje się, że niczego nie naciągają. Poza tym część zaczęła forsować płoty, jednak na Oporowskiej po modernizacji obiektu przeskoczenie murku od strony nasypu jeszcze nie gwarantuje powodzenia. Chorzowianie o tym nie wiedzieli, ale zamieszanie z tytułu bieganiny było, oj było.
Tu kilka słów wyjaśnienia: kibice Śląska nie mieliby nic przeciwko temu, by Ruchu było na tym meczu więcej. W klubie też nie robiono by problemów. Gdyby nie miecz Damoklesa wiszący nad głowami odpowiedzialnych za wpuszczanie kibiców, to nikt by się nie przeciwstawiał. Ale jest jedno „ale”. Były działaczyna WKS-u najchętniej zrobiłby wokół Śląska jakąś awanturę. Nawet za tak pierdołowatą sprawę jak wpuszczanie większej ilości widzów niż przewiduje to teoretyczna pojemność sektora i obecnie obowiązująca ustawa o imprezach masowych.
Ruch w przerwie wywiesił hasło „Nasze serca i pięści zawsze biją dla ciebie”. No, trochę tych pięści używali z rana, bo na zbiórkę na dworcu wjechała im wyjazdowa ekipa Zagłębia Sosnowiec wracająca z Bydgoszczy. I pięści były używane.
Jeśli chodzi o pięści, to kibice Śląska ten weekend zaliczą i do porażek (wyjazd od Zabrza na mecz Motoru, gdzie do pociągu dostali się pewni, niezidentyfikowani osobnicy). Co ciekawe podobno ta sama ekipa była lepsza od hoolsów Śląska jadąc kilka tygodni temu na zachodnie rubieże naszego kraju, więc pogłoski o tym, że owi „niezidentyfikowani” pałali żądzą rewanżu oczywiście trzeba odłożyć miedzy bajki.
Kilkanaście godzin później w okolicach Wrocławia przygody miała inna ekipa z Polski udająca się do domów. To zdarzenie wrocławianie zapisali sobie na plusik. Takie kibicowskie życie.
RZ, KW

Fotka do tego tekstu: niezawodny serwis wroclawianie.info. polecamy galerie z meczu Śląsk – Ruch zamieszczoną na tym serwisie http://wroclawianie.info/galeria/thumbnails.php?album=205

    	<li>
    	<a href="javascript:JOSC_addNew()">Dodaj nowy</a>
    	</li>
    	
    	
    	
    	<li>
    	<a href="javascript:JOSC_searchForm()">Szukaj</a>
    	</li>
    	
    	
    
     </ul>
    
    </div>
    <div>
        Komentarze (0)
    </div>