Mecz Groclin – Śląsk jaki zostanie rozegrany na Konwiktorskiej w niedzielę o 14:45 zakończy dla nas weekend, który zaczął się w piątek dość sympatycznie. W wiadomość o wyjazdowej wygranej Lechii 6-2 nie wszyscy chcieli uwierzyć, bo kiedy Lechia strzeliła 6 goli na szczeblu centralnym nie pamiętają najstarsi kibice.
A 6 goli na wyjeździe to Lechia chyba nie strzeliła nigdy. No, może w klasie A podczas odradzania klubu.
Potem wysoka wygrana Wisły w Lubinie cieszyła podwójnie. Bo wygrana Wisły, bo przegrana lubinków.
Ale najważniejszy jest dla nas niedzielny mecz Śląska. Dlatego nasłuchujemy informacji z Warszawy, gdzie trenerem Groclinu ma zostać Smuda. To znaczy miał zostać w piątek, ale jakoś znany nerwus, właściciel Groclinu Józek Wojciechowski nie kwapi się z podjęciem takiej decyzji. Mamy nadzieję, że by wyrzucić Grembockiego czeka na… niedzielną porażkę. Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, by taki scenariusz miał miejsce w rzeczywistości.
Do Warszawy wybiera się 300 kibiców Śląska. Tylko 300, bo tylko tyle wejściówek na Konwiktorskiej przyznano gościom. I tak dopust Boży że w ogóle jedziemy, bo tam ostatnio wbrew wymogom licencyjnym przyjezdnych wpuszczać nie chcieli.Ciśnienia wielkiego na ten mecz nie było, bo byliśmy przekonani, że nie wpuszczą nas na stadion wcale.I nikt na ten wyjazd wcześniej się nie szykował. Ale pewnie gdyby Groclin dał 500 wejściówek, to też by pojechał komplet, sądząc po ilości osób jakie próbowały się dowiadywać o możliwości nabycia kart wstępu już po zakończeniu zapisów.
RZ