Śląsk jest najgorszy. Ze wszystkich. Nawet kompletne gamonie są lepsze od nas. Takie patałachy, co to w 14 spotkaniach aż 11 razy dostały po głowach, czyli Odra Wodzisław, ma lepszy bilans w spotkaniach wyjazdowych, bo zdobyła 3 punkty (w Gdańsku pokonując Lechię 2-0). Tymczasem Śląsk na swoim wyjazdowym koncie jak dotychczas zaliczył tylko 2 oczka. Za remisy w Gdańsku i Kielcach. Ponadto zanotowaliśmy porażki w: Warszawie (z Groclinem) 2-3, Białymstoku 0-2, Bełchatowie 0-2, Wronkach 0-1. Jak widać nie tylko ze zdobywaniem wyjazdowych punktów nasze orły mają kłopoty. Bramek – również. Z 2 zdobytymi punktami w klasyfikacji na najlepszą drużynę poza swoim boiskiem Śląsk jest najgorszy. Liderzy klasyfikacji na obcych terenach pozdobywali już po 15 oczek (Wisła i Amica). 14 ma Lechia. 11 to dorobek Legii i Bełchatowa. 10 zdobył Ruch. 9 – Cracovia. Po 8 Arka i Zagłębie. 7 zanotowała Polonia. 5 oczek na wyjazdach skompletowały Korona, Groclin i Jagiellonia. Wspomniana Odra – 3 i to już koniec wyliczanki aktualnej po piątkowo – sobotniej serii spotkań ostatniej kolejki pierwszej rundy. Nasz WKS samotnie dzierży czerwoną latarnię najsłabszej drużyny poza domem. Teraz dwa spotkania u wrogów: Arka i zaraz potem z Cracovią w Sosnowcu. Nadarza się szansa ucieczki z tej mało zaszczytnej pozycji. Tylko Śląsk i Jagiellonia nie odniosły zwycięstwa na obcym terenie. Jaga od dwóch lat, ale to jej problem. Natomiast Śląsk w niedzielę będzie miał na liczniku 196 dni bez wyjazdowego zwycięstwa. Ostatni raz nasze orły puknęły przeciwników na ich terenie wiosną w Gliwicach. Trochę czasu już od tego historycznego momentu minęło. Krzysztof P