Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

„Stałem półtora piwa”

(ARTYKUŁ AKTUALIZOWANY) Gdy niedawno pisaliśmy o tym, że spotkanie z Amiką będzie cieszyło się olbrzymim zainteresowaniem, wiedzieliśmy iż wejściówki staną się towarem deficytowym. Ale sami nie podejrzewaliśmy tego, co faktycznie się działo pod kasami w… poniedziałek. Pięć dni przed spotkaniem

kasy były oblężone. Kolejka liczyła momentami ponad sto osób.
- I wcale się szybko nie posuwała, bo sporo osób przyjeżdżało z dokumentami innych znajomych i kupowali po pięć, po dziesięć wejściówek – twierdzi nasz współpracownik RND. On sam kupował bilet przy kolejce sześćdzisięciosobowej. Gdy się wkurzył zbyt powolnym przesuwaniem ogonka do przodu, zajął sobie miejsce i podreptał do pobliskiej stacji po zaopatrzenie w browarka.
- Po powrocie stwierdziłem, że kolejka niewiele się ruszyła do przodu. Potem podczas stania wysączyłem półtora piwka, tak więc czas oczekiwania wynosił półtora browara – śmiał się po całej imprezie RND.
Gdy na początku długiego weekendu napisaliśmy (w artykule „Nadejdzie płacz i zgrzytanie) iż wejściówek na Amikę najprawdopodobniej zabraknie, kilku naszych stałych czytelników uważało, że przesadzamy i chcemy naciągnąć ludzi by szybciej nabywali bilety. Jakbyśmy w tej materii współpracowali z klubem. Dzisiejszy dzień udowodnił, że pomyłki żadnej nie było. A zgrzytanie zębami i płacz będzie w ten mecz wpisane na sto procent. A raczej nie w sam mecz, tylko w ganianki za biletami.
RZ, RND

Na mecz Wisła - Legia bilety wykupiono w sześć godzin!!!

Tym, którzy twierdzą, że zamieszanie wokół wejściówek jest sztuczne proponujemy kontrolnie przejść się obok kas. Kolejki non stop. Według dobrze poinformowanych najprawdopodobniej bilety skończą się jutro rano. Klub pewnie zostawi jakieś 200 - 300 kart wstępu by je sprzedawać w dniu meczu, lecz jest to tylko propozycja, która wcale nie musi być zrealizowana.

Zainteresowanie wejściówkami spowodowało dość interesującą rekację co niektórych:

- Jak widziałem tą kolejkę, w której musiałem stać, to od razu zakupiełm sobie billet na mecz z Legią - stwierdził “E”, który już kiedyś z uwagi na tłum pod kasami jako jeden z około dwóch setek ludzi nie wszedł na mecz Śląsk - Cracovia. Przypominamy, ze wówczas tłumów na trybunach nie było.

				</div>