Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

ŚMIERĆ FAIR PLAY

We Wrocławiu może powstać ulica zdechłej idei. Bowiem tak się składa, że rączka murzyńskiego Francuza najdobitniej udowodniła, że pojęcie fair play już nie istnieje. Tymczasem jacyś idioci głosują, by nowo powstająca ulica przy budowanym stadionie na Pilczycach nazywała się "Fair Play". Polska ulica ma mieć angielską nazwę?  Urzędnikom przypominamy, że a swego czasu została uchwalona ustawa o ochronie języka polskiego. Obowiązuje do dziś.
No, wiemy czemu w głosowaniu internetowym "FP" jest tak forowana. Rywalem jest swojsko brzmiąca nazwa "Śląska". O tym jakie miano ma nosić ulica we Wrocławiu chcą zadecydować ludzie z innych regionów naszego kraju. Zwłaszcza z okręgów dość negatywnie nastawionych do wrocławian. Ponadto mieszkańcy Górnego Śląska boją się zmiany postrzegania całego regionu, wszakże jeśli jedną z najbardziej medialnych ulic stolicy regionu ma się stać ulica "Śląska", to rodzi pewne niepokoje. Zwłaszcza w Katowicach. Dlatego na Górnym Śląsku rozsyłane są linki z prośbą o głosowanie na nazwę ulicy "FP" we Wrocławiu.
Na szczęście wspomniana sonda internetowa nie jest żadnym wyznacznikiem, jedynie elementem opiniotwórczym, a decyzja ostatecznie będzie zależała od wrocławskich urzędników.
Śląsk zmienia barwy?
To nie wszystkie nasze uwagi do nowo powstającego stadionu. Otóż w jednej z publikacji prasowych jakiś gamoń napisał, że kolory krzesełek mają być w barwach Śląska, więc w zielonym, żółtym i czerwonym. Ręce opadają. Jednocześnie mamy dowód na to, ze gamoni trzeba kontrolować na każdym kroku. Niemal ćwierć wieku temu na Oporowskiej też trzeba było interweniować, gdy zaczęto układać siedziska w kolejności czerwono - biało - zielonej. Tylko naszej, kibicowskiej interwencji zawdzięczamy, że przez ponad 20 lat nasz stadion wyglądał normalnie.
Nam pozostaje żyć nadzieją, że barwy nie pogmerały się odpytywanemu przez gryzipiórka Michałowi Janickiemu, bo na dobrą sprawę byłaby to dla niego dyskwalifikacja w sprawach decydowania o Śląsku w jakimkolwiek stopniu. Musimy wierzyć, że to pismak wziął się za robienie materiału o którym nie ma zielono - biało - czerwonego pojęcia.
Tekst o gamoniu szczególnym
To już zupełnie inna działka. Nie związana ze stadionem, ani (przynajmniej bezpośrednio) z ruchem kibicowskim. Ale warto przeczytać tekst spod tego linka. Zarówno dobór słów jak i argumenty setnie nas ubawiły. A że wróg wspólny...
http://mw.org.pl/?p=462
Janusz K, MM88, RZ