Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

ŚLĄSK OSIĄGNĄŁ SWOJE

Zwycięstwo z Groclinem ma swój smaczek. To właśnie tej drużynie najbardziej należało się przegrać ze Śląskiem. I to we wkurzających okolicznościach. Za fartowne, wiosenne 0-1. Za jesienne 2-3, gdy w 90 minucie było jeszcze 2-1. Za Groclin, który Polonią nie jest (był ten klub beniaminkiem w zeszłym sezonie, czy nie był?). Za to zakłamanie i za to jak na Konwiktorskiej podchodzi się do kibiców gości oraz za wiele innych rzeczy – zwycięstwo się należało. Tak dla sprawiedliwości dziejowej.
A okoliczności tego zwycięstwa dodają dodatkowego smaczku. W jakiś sposób Śląsk osiągną swoje.
Cel sportowy
Wygrywając z Groclinem Śląsk praktycznie zapewnił sobie realizację celu. Bowiem założenie „gry w środku tabeli” jaki wytknięto przed wrocławskimi piłkarzami na początku rozgrywek to nic innego jak nakazanie utrzymania się w lidze. A z dorobkiem 23 oczek po 17 meczach aby polecieć z ligi trzeba byłoby katastrofy. A na taką się nie zanosi.
Można rzec, że ze sportowego punktu widzenia klub z Oporowskiej osiągnął swoje.
Cel marketingowy
O niskiej frekwencji na meczach Śląska zaczęto już mówić w najbardziej nośnych mediach. Nawet w „Szybkiej piłce” zauważono problem. Tym samym to, o czym pisaliśmy od początku sezonu przebiło się przez świadomość dziennikarzy.
Nie wiemy kto personalnie odpowiada za kierunek polityki marketingowej, lecz widać gołym okiem, że się nie sprawdził. My to widzieliśmy w sierpniu. Czy wiedzą o tym w Śląsku – czekamy na informacje z Oporowskiej o wprowadzeniu biletów ulgowych. A nawet o przekonstruowaniu cen wejściówek. Na razie marketingowiec osiągnął swoje – o efekcie jego pracy powiedziano już nawet w telewizji.
Andrzej P