Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

Sezon podwyższonego ryzyka

No to mamy wejście nowej ustawy o imprezach masowych. Jaja są nieziemskie, przynajmniej

na poziomie pierwszej ligi zwanej ekstraklasą. Choć jest mało klubów, które w tym sezonie będą wpuszczać kibiców gości, lecz wszystkie mecze będą traktowane jak pojedynki wysokiego ryzyka.

Co to oznacza? Że każdy kupujący bilet będzie musiał przyjść z dowodem tożsamości. Przynajmniej we Wrocławiu, jak będzie w innych miastach, tego nie wiemy. Cyrk? Pewnie, że cyrk. Zwłaszcza gdy chodzi o mecze Śląsk – Lechia, Śląsk – Wisła, czy choćby potyczki takie jak z Piastem Gliwice, Odrą Wodzisław czy GKS-em Bełchatów.

Przybity do krzesła

Kolejny numer to sprzedaż miejsc na określone krzesełka. Siedzenia na konkretne miejscówki są dobre w teatrze lub w kinie. Jak będzie? Tu oczami wyobraźni widzę uśmiech WSZYSTKICH uczęszczających na trybunę odkrytą. Pewnie kilku dziwaków dostanie lepę w czoło, zanim się dowie, że bilet to jedno, a rzeczywistość to trochę inny świat.

Certyfikat chorej głowy

Swoją cegiełkę dołoży do całej tej chorej sytuacji PZPN. Sam, bez podpowiedzi z Sejmu (za to przy podpowiedziach od głupawego stowarzyszenia „Nigdy Więcej”, tego samego które nadawało honorowe tytuły kryminaliście i notorycznemu kłamcy Simonowi Molowi) leśne dziadki ustanowiły chory przepis o przedsezonowej weryfikacji WSZYSTKICH flag klubowych. Każda miała dostawać specjalny certyfikat.

Kibice chcąc się bronić wpadli na genialny pomysł: zawalić PZPN wszystkim, co tylko nawinie się pod rękę. Zdjęciami flag istniejących, projektami takich, które są tylko w planach (niekoniecznie tych, które się zrealizuje), jako flagi powysyłać vlepki, które powstały (samych vlepek Śląska jest około tysiąca wzorów). Pomysł „certyfikowania” flag jakoś nie jest wdrażany w życie. Tyle, że zapowiedziano iż pojawią się jakieś barwy, które obserwatorom nie będą się podobać, to klub będzie karany finansowo. Zatem miejmy teraz nadzieję, że jak najrzadziej za obserwatora będzie robić znany mąciwoda Andrzejek Tomaszewski.

Przyszłość przed nami za kratami

Nie łudźmy się jednak, że nowe regulacje prawne stanowią próbę pacyfikacji niezależności publiczności futbolowej przed EURO 2012. Po imprezie też będą obowiązywać. A może nawet zostaną zmodyfikowane… Rzecz jasna nikt ich nie zluzuje, nawet będą je zaostrzać.

Tu aż się ciśnie na usta wyborcze hasełko Platformy Obywatelskiej: „nie może być tak, jak jest obecnie, musimy to zmienić” W domyśle: „PiS zrobił z Polski państwo policyjne, my to zmienimy”. Zapomnieli powiedzieć, że zamiast poluzować, będą dokręcać śrubę. I w tym przykręcaniu śrubki nie chodzi tylko o kibiców.

PS. Obecnie premier Tusk twierdzi, że w roku 2010 nie będzie podwyżek podatków bezpośrednich. Wiecie jak to rozumieć? Że podwyżki tych nastąpią w 2011. A w 2010 wzrośnie akcyza (czyli cena wódki, papierosów, benzyny) i zniosą ulgi VAT (czyli podrożeje wiele artykułów objętych dotychczas stawkami 0 i 7 %).

Roman Zieliński