„Michał L. w areszcie” – SMS o tej treści w środę wieczorem poruszył mnie bardzo. Niestety, nasz współpracownik, Krzysiek sam nigdy nie miał do czynienia z prawem, zatem z góry wiedziałem, że info będzie nieścisłe. „Jeśli już Listka wzięto, to nie do aresztu, lecz na 48
</div>