Przewodnik gdański
czwartek, Sierpień 27, 2009 23:48Tekst do wszystkich, którzy szanują swoje zęby.
Z 1500 biletów na mecz Lechia – Śląsk, jakie rozdysponowywano we Wrocławiu do środy, aż 400 pojechało z powrotem do Trójmiasta. Troszkę się zdziwiliśmy, jednak już wiemy dlaczego tak się stało. Pewna gazeta…
co niektórym pod kopułkami i część towarzystwa pomyślała sobie, że jednak dostanie się na stadion za darmo. Jak w lutym.
Teraz część już otrzeźwiała i wydzwania by jednak jakoś wejść w posiadanie biletu. A sprawa nie jest prosta. Co nie zmienia faktu, że i tak wiele, oj wiele osób pojedzie do Gdańska ot tak. Panuje przekonanie, że jak się da wejść, to się wejdzie. Jak się nie da, to… też się wejdzie. Ponadto zawsze pozostaje trybuna leśna.
Jeśli chodzi o organizację wyjazdu, to po pierwsze: jest pociąg dodatkowy zorganizowany przez PKP. Na kolei widzą problem przemieszczenia trudnej do określenia ilości kibiców oraz rzeszy ludzi wracających z wakacji i postanowili uruchomić dodatkowy skład.
Ponadto istnieje problem o którym będziemy informować przed każdym „meczem zgody”.
W Gdańsku z klubów które my lubimy, lubią jedynie Wisłę Kraków. Dlatego przebywanie w barwach: Miedzi, Motoru, Opavy (kolejność nieprzypadkowa – alfabetyczna), w tym również barwach „zgodowych” Śląska z tymi klubami będą uważane za nietakt. Osoby nie stosujące się do kibicowskiego dobrego wychowania, zauważone przez co bardziej radykalnych fanów WKS-u będą napominane. Forma napomnienia będzie zależała od stanu nerwów napominającego i umiejętności wyjścia z idiotycznej sytuacji przez napominanego.
Zatem szaliki, smycze, czapki, koszulki i co tam jeszcze trzech naszych zgód tym razem zostają w domach.
Z kolei złe wypowiadanie się przez kibica Śląska o którejś z wymienionych wyżej zgód spowoduje, że określenia „kibic Śląska” delikwent będzie wobec swojej osoby mógł używać w czasie przeszłym.
“Odpowiednio” również będą traktowani osobnicy nachalnie domagać darmowej wódy “bo jestem z Wrocławia”.
Roman Zieliński