Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

Protest tak, ale...

Jeśli ktoś nas, kibiców Śląska potraktuje tak, jak przed meczem z Wisłą, to niech nie liczy na nasze wsparcie.
Godzina do meczu Śląska z Wisłą. „P” dowiaduje się, że akcja protestacyjna przeciwko PZPN-owi ma trwać. Powód nawet sensowny: rozmowy z przedstawicielami PZPN mają się odbyć za parę dni. Informację o wydłużeniu protestu „P” otrzymał od młodego ultrasa, ten przed meczem błąkał się po internecie i gdzieś wyczytał, że dopingu w I połowach ma nie być.
„P” zrobił wielkie oczy. Pyta się, czy ktoś coś wie na ten temat. Wszyscy są zaskoczeni.
- Może kontaktowali się z „K”?
„K” również o niczym nie wiedział. Kilka innych osób, które także w podobnych przypadkach powinny coś wiedzieć jest zaskoczonych. Fani Wisły również są szczerze zdziwieni.
- Protest przeciwko PZPN? Dzisiaj? Był tydzień temu! Przeciwko PZPN to ja protestuję zawsze i wszędzie, nawet jak się odlewam na płot, to w proteście przeciwko tym dziadom – śmiał się jeden z krakowskich kibiców.
Ktoś z Wrocławia wykonał telefon do Ruchu. Ostatnio protestowaliśmy razem, może oni coś wiedzą. Z drugiej strony połączenia zdziwienie takie samo, może nawet jeszcze większe. Jednak po krótkich konsultacjach okazało się, iż Ruch jednak był poinformowany, bo zaraz odezwał się telefon:
- Faktycznie, protest ma trwać.
Między sobą ustalamy, że w pierwszej połowie spotkania z Wisłą dopingu nie będzie. Część krakusów nawet jest z tego zadowolona.
- Do drugiej połowy dojdę do siebie – śmiał się lekko chwiejnie któryś z przedstawicieli Armii Białej Gwiazdy.
Gniazdowy wlazł na górę i poinformował że będzie jak ostatnio, czyli pierwsza połowa bez dopingu.
- Ja tam mógłbym protestować do końca sezonu – twierdzi „D”. Tyle, że akurat jego namówić do śpiewania nigdy nie jest łatwo.
Dobra, przechodzimy do sedna sprawy.
PZPN nie jest naszą ulubiona organizacją. Chętnie poprotestujemy przeciwko leśnym dziadom. Ale nie może być tak, że ktoś decyduje nie tylko nie pytając się o zdanie zainteresowanych, lecz nawet nikogo o swojej decyzji nie poinformuje.
Następnym razem w podobnym przypadku, gdy nikt z kibiców Śląska nie zostanie poinformowany o decyzjach podjętych przez tych, którzy cokolwiek ustalają w naszym – bądź co bądź – imieniu, my będziemy robić swoje.

Treść ostatniego akapitu, będącego naszym oświadczeniem została skonsultowana w środowisku kibicowskim Śląska.

Zmieniony ( poniedziałek, 05 października 2009 23:03 )