Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

PROROCTWA FANA

Gdy tuż po rozpoczęciu rozgrywek ligowych opublikowaliśmy artykuł "Cracovia kłamie" na stronach internetowych krakowskiego klubu wywołaliśmy wściekłość.
Przypomnijmy, że po pierwszej kolejce ligowej fani Cracovii ogłosili, że było ich we Wrocławiu 213, tymczasem my mamy dowody na to, że na sektorze gości było 201 osób. I ani jednej więcej.
Ponadto nabijaliśmy się z przyszłości. Śmieliśmy twierdzić, że fani Cracovii będą mieli poważne kłopoty z zapełnieniem obiektu w Sosnowcu podczas spotkań jakich Cracovia będzie organizatorem. Ta nasza prognoza również wywoływała skrajne uczucia wśród sympatyków krakowskiej jedenastki.
Nas rozśmieszały komentarze fanów "Pasów", w których autorzy nabijali się z nas, twierdząc, ze na mecze we Wrocławiu chodzą żule w sweterkach, a kibice Śląska nie byli w stanie wypełnić wiosną sektora gości podczas spotkania Cracovia - Śląsk.
Tu znów nasza uwaga: wiosną faktycznie przybyliśmy w 300, jednak powodem były problemy organizacyjne - kilka osób z listy nie zjawiło się na wyjeździe. Babol, bo chętnych na te wejściówki było… kilka setek.
Teraz przyglądamy się naszym przepowiedniom, które jednoznacznie dawały do zrozumienia, że Cracovii będzie trudno ściągnąć na spotkania swojej drużyny choćby 500 widzów.
Proroctwo nr 1: Znikniecie
Zacytujemy samych siebie:
"W związku z tym, że pierwszy mecz jaki Cracovia rozegra w Sosnowcu w roli gospodarza odbędzie się bez udziału publiczności, część kibiców Pasów spadł kamień z serca. Na forum Cracovii odbywał się właśnie lament na tym jak dojechać do Sosnowca, ile trzeba będzie zapłacić i jakiej to nikłej frekwencji się tam spodziewają (powszechnie panowało przekonanie, że 500). Jednak nic to, już niedługo kolejne mecze w Sosnowcu i wówczas na pewno sympatycy Pasów pokażą całej Polsce, że nabijanie się z nich jest nie wskazane…"
Oczywiście ostatnie zdanie było jawna kpiną. A jak kształtowała się frekwencja na zapowiadanych przez nas meczach? Otóż 500 widzów to Cracovia miała w sumie w… trzech ostatnich spotkaniach u siebie, czyli w Sosnowcu. Dodajmy liczby widzów: 200 na Zagłębiu Lubin, 200 na Polonii Bytom i 100 na GKS-ie Bełchatów. To nie żart, na meczu pierwszej ligi Cracovia - GKS Bełchatów pojawiło się sto osób. Na okręgówkę chodzi więcej.
Proroctwo nr 2: Adam, bekniesz
Podczas spotkania z Zagłębiem Lubin sędzia Adam Kazjer walnął babola na niekorzyść Śląska. A że działo się to niedaleko ode mnie, więc postanowiłem sobie zrobić jaja. Poczekałem przy płocie aż liniowy będzie blisko i zakomunikowałem mu okrzykiem, by "przekazał Adamowi, że na niego czekają przy szatni ci z CBA". Żart może do najwykwintniejszych nie należał, ale taką mam złośliwą naturę. Co zrobić.
Liniowy usłyszał na bank. Co tam sobie wówczas pomyślał, tego nie wiem. Nie wiem również co myśli obecnie, kiedy nie CBA co prawda, lecz zwykli mundurowi, nie pod szatnią ale w domu zatrzymali Adama K.
Według prokuratora Adaś przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Proroctwo nr 3: Atak wampira
Pół roku temu pod tytułem "Wampir będzie atakował" stwierdziliśmy, że spodziewamy się nagonki Gazety Wyborczej (której redaktorem naczelnym jest Żyd, Adam Michnik) na środowisko kibicowskie. Jako powody spodziewanego ataku wyszczególniliśmy:
1. drastyczny spadek sprzedanego nakładu "GW".
2. kibice są nastawieni patriotycznie, co Żydom niekoniecznie musi się podobać.
3. kibiców jest dużo, zatem ataki dotkną szerokiej społeczności, a to ma zapewnić zwiększoną sprzedaż.
4. kibice klubów piłkarskich sami wojują między sobą, co ułatwia ataki medialne. Bo gdy będzie się jeździć po kibicach Śląska (Lechii, Legii, Górnika Zabrze) to cieszyć się będą fani kilku innych klubów.
Gazeta zdominowana przez Żydów zaatakowała kibiców już kilka dni po tym naszym tekście. Ale dolnośląski dodatek do tegoż brukowca ostatnio przerósł sam siebie. Udając poważną gazetę "GW" opisywała na pierwszej stronie:
a) fakt wywieszenia flagi przez kibiców Śląska na jednym z budynków
b) reakcje naszej skromnej strony na marsz HIV-oLudów na wrocławskim Rynku.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w tym samym czasie działy się rzeczy bardzo ważne na najwyższych szczeblach władzy, a związane z naszym regionem. Zbigniew Chlebowski, do niedawna szef klubu parlamentarnego PO przestał się ukrywać i wyszedł z podziemia. Właśnie na Dolnym Śląsku. Tu też pojawił się oficjalnie inny bohater afery hazardowej, Grzegorz Schetyna. A na pierwszej stronie gazety redagowanej przez Żyda flaga i HIV-oLudy.
Żeby było śmieszniej: z reguły pismaki podają adresy stron internetowych, które atakują. Tym razem doszukując się przestępstwa w naszym wyśmiewaniu pedałów - nie podali. Bo ewentualni nowi czytelnicy mogli się natknąć na artykuł "Wróg warczy". Nabijaliśmy się w nim z chowania głowy w piasek redaktorów wyżej wspomnianego brukowca.
Proroctwo nr 4: Narodowy dostał po uszach
Przed meczem Śląsk - Zagłębie wieszczyliśmy, że przyszły selekcjoner kadry narodowej dostanie łupnia od tego, kto selekcjonerem nie zostanie. Choć Smuda jeszcze tym nr. 1 na sto procent nie był. Łupnia we Wrocławiu dostał, pięć dni potem został "narodowym".
Proroctwo nr 5: Lubin w tytule i sukces gwarantowany
Uwagę jednego z naszych współpracowników, że wystarczy tylko zamieścić w tytule hasło "Lubin" i natychmiast w miasteczku za Legnicą dostaną szału postanowiliśmy sprawdzić. I zamieściliśmy taki artykulik. W zasadzie był o niczym, ale choć kilka razy wyzerowaliśmy licznik wejść, to i tak znajduje się on w 16 najczęściej wyklikanych artykułów (zobacz klasyfikację u dołu strony).
Ponadto po meczu zauważyliśmy, że "Lubinki staną się krecikami". I teraz proponujemy do ponownego zerknięcia na tą samą klasyfikację.
Z proroczym pozdrowieniem Roman Zieliński

Zmieniony ( czwartek, 05 listopada 2009 02:21 )