Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

Panika na policji

Panika na policji

niedziela, Wrzesień 13, 2009 12:53

Przed spotkaniem z Legią wiele dziwnych rzeczy działo się we Wrocławiu. Mimo naszego, oficjalnego stanowiska, że nie zrobimy nic w kierunku wpuszczenia kibiców Legii na nasze sektory wrocławska policja uparcie twierdziła, że wie lepiej i że legioniści są ze Śląskiem poukładani.

Owszem, pewne rozmowy na linii Warszawa – Wrocław się odbywały, lecz stanowisko Śląska było jednoznaczne. Skoro w zeszłym sezonie wykupili sobie bilety poprzez ITI, to nic nie stoi na przeszkodzie, by i w tym sezonie zrobili podobnie. I wówczas przyjadą sobie na legalu, będą mogli bluzgać kogo sobie tylko zechcą. Jak ITI, to nawet będą mogli liczyć na wsparcie. A jak komuś przy okazji jazdy do Wrocławia dadzą po głowach, to też nikt do nich miał pretensji nie będzie, co najwyżej ktoś później będzie sobie urządzał polowanie na nich.
No, może te rozmowy aż takie szczegółowe nie były, ale generalnie o to w nich chodziło.
Fani Legii zrezygnowali z uczestnictwa w meczu. I ogłosili to oficjalnym tekstem. Wręcz zakazali swoim ziomkom przybywanie do Wrocławia. Mimo to na wrocławskiej komendzie utrzymywano, że do stolicy naszego regionu przemieszcza się kilkuset kibiców Legii z żonami.
Podziwiamy pracę służb. Kibic Legii z żoną przybył jeden (słownie: jeden). Oprócz tego we Wrocławiu pojawiła się jedna legionistka – wyjazdowiczka, ale nawet nie zbliżała się do stadionu, bo postanowiła zastosować się do warszawskich apeli i w czasie spotkania zabawiała się w turystkę. Może na Oporowskiej było kilku niezidentyfikowanych sympatyków warszawskiego klubu (już teraz wiecie jak bardzo może pomóc akcja “zielony stadion”?). Spodziewanego najazdu nie było.
Niebieskie przewrażliwienie?
RZ

Artykuł w dziale Jak jeżdżą inni

3 Responses to “Panika na policji”

  1. johnny odpowiedz:

    Wrzesień 13th, 2009 at 14:10

    Chciałem napisać o czym innym , mianowicie jak miasto które za 3 lata ma zamiar zorganizować największa imprezę w europie traktuje potrzeby fizjologiczne kibiców. Na wczorajszym meczu pięknie wyremontowane szalety były nie wiedzieć czemu zamknięte. W zamian za to postawiono 2 (słownie – dwa) Toy Toie. Na całą trybunę odkrytą na które było około 4500 widzów przeznaczono owe 2 WC). To jest traktowanie ludzi którzy płacą podatki na tych decydentów, a także ludzi którzy płacą po 30 zł za wejście na stadion. Dla porównania 22 zł kosztuje bilet normalny do kina, gdzie mamy do dyspozycji warunki ekskluzywne w porównaniu z naszym stadionem. Nie wiem kto odpowiada za taki stan rzeczy, ale dla mnie to jest odpychanie ludzi. Gdyby moja dziewczyna zdecydowała się pójść wczorajszego wieczoru na mecz, to po takim doświadczeniu długo by tam już nie powróciła.

  2. TOOL odpowiedz:

    Wrzesień 13th, 2009 at 21:03

    Oprócz paru kibiców Legii o których wiem że byli na stadionie, widziałem także dwóch pedałów, którzy stali obok mnie i mojej dziewczyny, a ta od razu wychwyciła że to nienormalni. Nie kibicowalii zachowali się jak pedały, nie wiem po co przyszli na stadion, może by kogoś sprowokować, może oglądnąć mecz,może to kibice Legii…

  3. Kobe Śca odpowiedz:

    Wrzesień 14th, 2009 at 21:18

    A ja chciałbym zwrócić uwagę na to co działo się po meczu. Otóż do autobusu nr 704 wsiadł sporo osób, ale po meczach bywało gorzej. Jednak kierowca chciał poczuć się kimś ważnym bo zażądał aby “parę osób wysiadło”, po czym oczywiście został obśmiany więc postanowił wezwać posiłki w postaci milicjantów, którzy przybyli i wyrzucili ze 3/4 kibiców znajdujących się w autobusie. Parę przystanków dalej do autobusu wsiadł Murzyn. Jakby jego wyrzucili, to zaraz by było że rasizm itd.

Skomentuj