Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

NASZ WÓDZ

Trenerzy mają to do siebie, że nie są kompletni.
Albo nie znają się na fizjologii.
Albo na anatomii.
Czasem nie posiadają umiejętności nauczania.
Są i tacy giganci, którzy nie za bardzo znają materię, jaką powinni przekazywać podopiecznym.
Czasem nie znają przepisów.
Dla niektórych taktyka jest pojęciem dość trudnym, a co dopiero gdy mają wiedzę o tym problemie przekazać zawodnikom.
Jest wiele rzeczy ważnych i drobiazgów, które tutaj pominięto. Ale jest jedna cecha wręcz konieczna: dobry szkoleniowiec musi być fantastycznym psychologiem. Musi umieć dopasować gadkę i działanie do wszystkich swoich zawodników będących grupą, musi potrafić też docierać indywidualnie do każdego z poszczególnych graczy.
Prawdę powiedziawszy ta ostatnia cecha jest najistotniejsza. Nie może być jedyna, bo choć za fajnym wodzem piłkarze pójdą w bój zawsze i wszędzie, to jednak nie mogą być zajechani, lub nie potrafić nic. Ale gdy nie ma przywódcy, to nawet jeśli gracze są wytrenowani na maksa, gdy posiadają nieziemski wręcz kunszt, to i tak będzie lipa. Owszem, czasem coś wygrają, lecz na dłuższą metę taki zespół nie ma szans.
Często jest tak, że trener coś tam robi, coś swych podopiecznych uczy, ale faktyczny wódz zespołu znajduje się nie w sztabie szkoleniowym, lecz w zespole. Piłkarz – lider. To czasem zdaje egzamin, zwłaszcza jeśli szkoleniowiec jest dobry od strony fachowej, a przywódca stada ma niesamowite ambicje i gna resztę kolegów do gry na pełnie swoich umiejętności.
Dlatego lubię Tarasiewicza. Ma charyzmę. Wie czego chce. Czy jest dobrym szkoleniowcem od strony technicznej – nie mi to oceniać. Wiem, że wiele widzi, bo gdy piłkarz partaczy, to jest szybko ściągany z boiska. Widzi ułomności swoich zawodników. Ale umie z nimi rozmawiać. Potrafi do nich dotrzeć. A nie jest to sprawa prosta, o czym nie wie nikt, kto nigdy nie pracował w żadnej większej grupie ludzi.
Roman Zieliński
Polecam wywiad z Ryśkiem, jaki ukazał się na slasknecie. Odpowiedzi na niektóre pytania warto przeczytać kilka razy.

PS. Interesujący wywiad z Michałem Globiszem. Jest tam i akapit o indywidualnym podejściu do zawodników. Warto przeczytać:

http://futbolnet.pl/wiadomosci/michal-globisz-czy-mloda-ekstraklasa-to-wiezienie

Zmieniony ( niedziela, 03 stycznia 2010 10:44 )