Tylko trzy kluby zdobyły jak na razie więcej punktów niż Śląsk. Wisła, Legia i Jagiellonia. Spoglądając na tabelę skuteczności „Jagi” nie widać, bo białostoccy futboliści startowali z pułapu minus dziesięć.
W ten oto sposób wymieniliśmy trzy kluby, które za moment będą rywalami Śląska.
Właśnie zbliża się moment, który trzeba uznać za trudny, tak przynajmniej zdaje się wskazywać kalendarz. Już w sobotę pojedynek z Jagiellonią rozpocznie serię, która da odpowiedź na pytanie: „na co stać Śląsk?”
Po Białymstoku kolejny wyjazd, tym razem do Gdańska. Która Lechia jest prawdziwa? Ta łojąca Arkę i gromiąca Cracovię czy przegrywająca z Odrą Wodzisław?
Kolejne spotkanie Śląsk zagra u siebie, ale rywalem będzie jeden z faworytów rozgrywek, czyli Legia. Następnie wyjazd do Kielc, gdzie nie wiadomo czego się spodziewać, bo Korona na własnych śmieciach waha się pomiędzy 4-0 a 0-5. Potem moment w którym Śląsk wystąpi w roli faworyta, czyli pojedynek z Ruchem Chorzów na własnym obiekcie i ponownie Oporowska, gdzie z wizytą zagości kolejny kandydat do tytułu mistrzowskiego, krakowska Wisła.
Jeśli po tej serii spotkań Śląsk będzie się utrzymywał w czołówce klasyfikacji, wówczas możemy zacząć mówić o drużynie realizującej pokładane w niej nadzieje.
Krzysztof P