Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

Lechia będzie za mała

Choć spotkanie z Lechią w Gdańsku „chowa się” za pojedynek Śląska w Białymstoku, to mecz w Trójmieście stanowi główną atrakcję wakacyjnej sesji wyjazdowej dla fanatyków, kibiców, sympatyków, pikników WKS-u oraz wrocławskich kibiców sukcesu.

Jaka będzie frekwencja zielono – biało – czerwonej ekipy na zaplanowanym na sobotę 29 sierpnia spotkaniu? Tego nie wie nikt. O ile o lutowym pojedynku mówiono wszem i wobec, to teraz ów wyjazd nie stanowi tematu szeroko zakrojonych rozmów. Jednak gdy zgłębiliśmy dlaczego obecnie się o wyjeździe do Gdańska zbyt wiele nie mówi, to dopiero się zdziwiliśmy.
O WYJEŹDZIE DO GDAŃSKA SIĘ NIE WSPOMINA, BO KAŻDY UWAŻA, ŻE TO JEST… NORMALNE!!!
Wiosną (a w zasadzie zimą) zaliczyliśmy wyjazd w liczbie około 2 300 osób.
Na dodatek gdy się porówna daty: koniec lutego i koniec wakacji… strach pomyśleć ile osób związanych ze Śląskiem wybiera się do grodu Neptuna.
I od razu narzuca się jedna uwaga: NIE WSZYSCY WEJDĄ. To nie żart. W Gdańsku już teraz bilety rozchodzą się jak towar deficytowy.
We Wrocławiu wejściówki już są do nabycia. UWAGA!!! Tylko do środy. Żeby potem nie było płaczu, jak przed Groclinem.
Zresztą jak znamy życie, to w środę po skromnej liczbie 1500 wejściówek jakie dotarły na Oporowską nie będzie już śladu.
Choć mecz Lechia – Śląsk jest spotkaniem zgodowym, to kupując bilet trzeba będzie podać numer PESEL.
I jeszcze jedna uwaga: w Gdańsku od lutego na bramkach wejściowych sporo się zmieniło. Znacznie trudniej jest wejść inaczej niż za biletem. Te ostatnie zdania polecamy wszystkim, którzy planują na zakończenie wakacji wizytacje na stadionie przy ul. Traugutta na zasadzie „jakoś to będzie”. Może się okazać, że owe „jakoś” znaczy pod stadionem, w pobliskiej knajpie. Bowiem w ostatnią sobotę wakacji stadion Lechii na sto procent będzie za mały, a bilety skończą się parę dni wcześniej.
Roman Zieliński