„Jak bractwo ma ochotę dać sobie po mordach, to niech daje, tylko żeby na tym nie cierpieli postronni i nie było dewastacji”. Tak najczęściej są komentowane informacje o bijatykach kibiców organizowanych po lasach. Bardziej radykalni twierdzą, że tryglodytów należy
wyposażyć w sprzęt i wręcz otoczyć płotem.
Są również głosy inne. Potępiające wszystkich, którzy się biją, nawołujące do ich trwałej eliminacji ze społeczeństwa. Generalnie – zmierzają te głosy ku temu, co twierdzą radykaliści, tyle że ci radykalni chcą sprawę załatwić rękoma samych bojówkarzy, natomiast „politycznie poprawni” pragną by wykluczenie owo było dziełem bliżej nieokreślonej ekipy. Najprawdopodobniej aparatu represyjno – sądowego.
Świat jest jaki jest, to znaczy zawsze będą jednostki podwijające ogony w chwilach zagrożenia i tacy, którym na samą myśl, że można dostać w ryja, wzrasta ochota do życia. Tylko ci drudzy stanowią o bezpieczeństwie grupy (kraju, narodu, lokalnej społeczności). Pierwsi znikają z map historii. Nieraz całymi narodami. Bo w życiu liczy się tylko siła. Siła pięści, siła przekonywania, siła argumentu, siła umiejętności. Wygrywają lepsi, mądrzejsi, zręczniejsi, lepiej wyszkoleni i wyposażeni, odważniejsi.
Kto nie lubi „ustawek”? Najbardziej ci, którzy srają w gacie na samą myśl, że mogliby dostać po twarzach, ale nie ryzykują tym, że w związku z brakiem „ustawki” mogą zostać napadnięci. „Ustawek” nie lubią policjanci, bo to i praca (trzeba latać za jakimiś szczunami, którzy hasają po lasach), a potem i tak prokurator twierdzi, że ma za mało dowodów by skazać ludzi za udział w bójce, w której nie ma pokrzywdzonych.
„Ustawek” nie lubią dziennikarze pewnej gazety. Teoretycznie jest to gazeta wyborcza, faktycznie jest głosem mniejszości żydowskiej w Polsce. Dlaczego ten tytuł nie przepada za ustawkami? – należałoby spytać redaktora naczelnego, Żyda Michnika Adama, albo inną przedstawicielkę owej mniejszości – Helenę Łuczywo.
„Ustawki” natomiast są uwielbiane przez telewizję TVN. Nawet przemarsz kibiców, zwłaszcza Legii, uznają dziennikarze tej stacji za „ustawkę”. Dziwnym zbiegiem okoliczności właścicielem stacji TVN jest koncern ITI (Mariusza Waltera – dziwnym zbiegiem okoliczności – także Żyda), czyli ten sam, który jest obecnym właścicielem Legii Warszawa.
Oczywiście TVN „ustawki” lubi, bo pokazując je może mówić o nich, że są „be”.
Roman Zieliński
PS. Po zdarzeniu, jakie miało miejsce na trasie Gdańsk – Wodzisław na 103 osoby zatrzymane, skazane niezbyt dolegliwymi wyrokami zostały dwie. Więcej o tym zdarzeniu i konsekwencjach piszemy w doskładzie do artykułu o Lechii. Zmodyfikowaliśmy jego końcówkę.
</div>