Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

Kretowisko

Ten uszczypliwy, a w zasadzie złośliwy tytuł odnosi się do w sumie pozytywnej rzeczy, jaką zaobserwowaliśmy w Lubinie przy okazji meczu tamtejszego Zagłębia z Wisłą Kraków. Otóż pomarańczowi sympatycy lubińskiej jedenastki przestali się tytułować “Władcami Dolnego Śląska”,

co jeszcze parę lat temu było dla nich zwyczajem. Obecnie zrobili oprawę dającą do zrozumienia, iż uważają się za władców podziemia. Nawet wizerunek sympatycznego krecika znalazł się na trybunach jako główny motyw oprawy meczowej lubinków.
W sumie racja, w Wałbrzychu kopalnie polikwidowano, zostały tylko bieda – szyby. W Złotym Stoku po kopalni złota hulają wyłącznie turyści. Pewnie do tego tytułu pretensje będą zgłaszać kopalniaki z Zabrza, ale to nie jest nasz problem.
Naszym było w ilu pojedziemy wesprzeć Wisłę. Ile osób było naprawdę – tego nie jesteśmy w stanie zweryfikować, na listę wpisało się 212 osób. Kilka (kilkanaście?) przybyło na miejsce zbiórki bez kart wstępu na stadion. Przynajmniej część z nich widziana była później na stadionie.
Dobra, nie ma co drzeć szat, może paru iadaczy wejściówek nie było na meczu? Uznajemy że owe 212 osób wspomagało zgodę na wyjeździe.
Sama eskapada zbyt wielu wrażeń nie dostarczyła. Owszem, jakieś cztery wrocławskie auta się w pewnym momencie musiały zrywać, gdy pod kasami miejscowych wyległo kilkudziesięciu chcących je dogonić miejscowych, lecz ciut wcześniej niemal w tym samym miejscu to przyjezdni ściągali z miejscowego zawodnika pomarańczowe gadżety.
- Zgredzik się postawił – oceniono potem z uznaniem postawę pięćdziesięciokilkulatka. Młodsi do bitki jakoś skorzy nie byli, choć kręciło się ich w okolicy od zatrzęsienia. Cóż, życie.
Doping w Lubinie obecnie ma swoje przekłamania. Pod dachem każdy najlepiej słyszy… siebie. Taka akustyka. W Polsce to jeszcze rzadkość, bo dachów u nas jak na lekarstwo. Ale jak na dostających sportowy łomot fani Zagłębia pokazali się z dobrej strony. I nawet niewiele bluzgali, co pozytywnie zaskoczyło. Mieszkańcy Grodu Kraka przygłuszyli miejscowych dwukrotnie. Tuż przed końcem meczu piosenką “Jesteśmy dumą tego miasta” zaśpiewaną z pełnym zaangażowaniem.
W czasie meczu wrocławianie stwierdzili, że ładnym gestem ze strony gospodarza (a takimi czujemy się w całym regionie) byłoby napoić ziomków z Krakowa, których liczba była nieznacznie niższa, niż podczas wyprawy na Superpuchar przed dwoma tygodniami. Zatem zorganizowano na telefon 100 flaszek płynów zabawowych, które w czasie drogi powrotnej, w okolicy stolicy regionu rozdano spragnionym fanom Białej Gwiazdy. By w drodze powrotnej panowała wesołość.
Wracając do sportowej strony wydarzenia: strzał jakiegoś pomarańczowego grajka w 90. minucie pojedynku popsuł taki fajny tytuł: “Zagłębie 04 Lubin”.
RZ

TOOL: Złoty Stok jest za Śląskiem. Cały powiat Ząbkowicki kibicuje tylko Śląskowi, nie znam osoby która byłaby za Zagłębiem, są sporadyczne osoby za Legią czy innymi klubami.

JE: Co do Zagłębia, to mają niezwykle udany “powrót mistrzów”.