Z 350 biletów zostały jeszcze nędzne szczątki - to info z czwartku z g. 14:00. Zapeklowane są dwa autobusy.
W sobotę Śląsk rozegra mecz w Wodzisławiu. Patrząc na to, co się aktualnie dzieje w rodzimym futbolu stwierdzamy, że najprawdopodobniej będzie to ostatnia okazja dla sympatyków WKS-u, by odwiedzić to miasto. Takie stwierdzenie wysuwamy na podstawie doniesień z tamtejszego klubu. Nie mamy jakichś tajemniczych wtyczek, lecz opieramy się na doniesieniach z ogólnodostępnych mediów. Brak pieniędzy, brak
ludzi którzy mogliby wózek o nazwie „Odra” pociągnąć na dotychczasowym poziomie dalej. Skończył się wysyp zawodników ściąganych za bezcen z okolicznych klubów, a którzy rokowaliby nadzieję na przyszłość. Dotychczasowy skład został wyeksploatowany, a na najemników nie ma pieniędzy…
Generalnie gdy się słyszy „Odra” w podtekście czuć inny tekst „bida aż piszczy, perspektyw żadnych ni ma”.
Jednym z pierwszych gwoździ dobijających trumnę drużynie z Wodzisławia może być mecz ze Śląskiem. STOP, powiedzmy to otwarcie: wierzymy, że tak się właśnie stanie. Choć Wodzisław to teren trudny, poległa tu pół roku temu Legia, lecz mamy wiarę w to, że Śląsk nie jest tak chimeryczny jak jedenasta z Warszawy.
Jesienią Śląsk puknął Odrę gładko 4-0. Przedtem ostatni raz nasze kluby grały przeciw sobie w sezonie 2000/01, wówczas skończyło się dwoma remisami. We Wrocławiu jesienią było 2-2, wiosną na wyjeździe 1-1.
Jak dojechać do Wodzisławia? Normalnie, szosą. Pierwszy autobus, jaki załatwiło stowarzyszenie „Wielki Śląsk” już dawno został zapeklowany. Niestety, firma do której zgłoszono się po następne twierdzi, że owszem , nie byłoby trudniąc z przewozem kibiców, lecz trzeba było złożyć zamówienie wcześniej. Nic to, chłopaki działają, może coś się uda. Ale z drugiej strony, skoro do Gdańska mogło przemieścić się około 100 fur z Wrocławia, to nie widzimy najmniejszych przeszkód, by do Wodzisławia wyprawiła się identyczna kawalkada.
Podpowiedź z naszej strony jest następująca: nie czekajcie, aż manna spadnie Wam z nieba. Kołujcie busy albo fury i trzeźwych kierowców. Zwłaszcza z busami nie ma specjalnych kłopotów, wystarczy podzwonić nieco po firmach przewozowych.
Autobus (miejmy nadzieję, że będzie ich kilka) wyruszą z ul. Joannitów o godzinie 10:00.
W zamiarach – podróż będzie wyglądać tak, jak wyjazd sprzed roku do Jastrzębia. Zorientowani wiedzą o co chodzi. Niezorientowani będą musieli się dostosować.
ziel
</div>