Podczas gdy kibice zdobywają uznanie w swoich kategoriach, piłkarze udają że graja w pikę. Właśnie jesteśmy świadkami początku końca futbolu Okazuje się, że to co się dzieje od lat w polskiej piłce na arenie międzynarodowej jest czymś normalnym. Ostatnio podano do publicznej wiadomości, że afera korupcyjna dotyczy Ligi Mistrzów, Ligi Europejskiej, rozgrywek międzynarodowych na szczeblu reprezentacji niższych kategorii wiekowych. A drugie ligi krajów nie kojarzonych z korupcją takich jak Szwajcaria, to istne eldorado dla cwaniaków. Ustawianie rezultatów spotkań to efekt wpompowywania w piłkę pieniędzy o jakich normalnym ludziom się nawet nie śniło. Wielka kasa wraz z zakładami bukmacherskimi doprowadziły do sytuacji, jaka zdaje się być nieuchronna. Fingowane rezultaty spotkań, zastraszani piłkarze, przekupywani zawodnicy... Teraz tylko gorzej Futbol osiągnął punkt kulminacyjny. Teraz będzie już tylko gorzej. Kluby są pozadłużane, bo wydają fortunę na grajków, którzy nie potrafią prosto kopnąć piłki. Ruch kibicowski się likwiduje, bo większe pieniądze przynoszą krawaciarze (lecz krawaciarze nie będą chcieli chodzić na stadiony, jeśli nie ma na nich wariatów od zachowań spontanicznych - o tym właściciele klubów dowiedzą się niebawem, w Anglii problem już jest dostrzegany). W związku z aferą FIFA wykonuje nerwowe ruchy Zwołuje się spotkanie, które ma zapobiec rozprzestrzenianiu gangreny kupczenia spotkaniami. Ale ta sama FIFA nie dostrzega, że sama sobie strzeliła w kolano nie reagując dotychczas na sygnały o korupcji. W swym zadufaniu FIFA postanowiła zrobić sobie dobrze poprzez takie pociągnięcia jak przyznanie organizacji MŚ 2010 Republice Południowej Afryki. Tam dojdzie do kilku zabójstw na kibicach ze świata, kilka tysięcy zostanie "tylko" obrabowanych, ilu zwlecze do domu HIV-a tego nigdy się nie dowiemy. Ponadto przy takich pieniądzach, jakie pompuje się obecnie w piłkę nożną zawsze znajdą się tacy, którzy zechcą uszczknąć z tego tortu coś dla siebie. Gigantyczna forsa ostatecznie zdegenerowała futbol i jego spektakularna katastrofa jest tylko kwestią czasu. Dowód na degrengoladę W środę odbędą się derby Trójmiasta. Komplet widzów zapewniony, choć pogoda może być kulawa, a na stadionie przy ul. Olimpijskiej w tym roku komplet to może był z raz (Arka - Amica). Nawet na Wiśle ani wiosną, ani jesienią nie było kompletu. Kto przyjdzie na to spotkanie? Ludzie żądni sensacji. Bynajmniej nie boiskowej. Chcą widzieć bluzgi, kurwowanie i może jakąś awanturę. Sami będą bluzgać i kurwować. Zresztą tylko dlatego, żeby stadion był pełny Arka zgodziła się dać więcej wejściówek kibicom Lechii.Gdańszczanie zagrozili, że jeśli dostaną standardowe 300, to do Gdyni nie wybiorą się wcale. A to zmniejszyłoby chęć oglądania meczu wśród kibiców żółto - niebieskich.Tak było w zeszłym roku. Tak więc mamy dowód na to, że futbol odwołuje się do uczuć niższych. A ludzi prostych robić w balona można tylko wówczas, gdy nie są tego świadomi. Teraz, gdy afera z ustawianiem nawet Ligi Mistrzów wyszła na światło dzienne, zwykli ludzie od futbolu zaczną się odwracać. I nie tylko w Polsce przy piłce zostaną tylko ci, dla których sama piłka jest jedynie dodatkiem do innych lig. Na przykład Ligi Chuliganów. Roman Zieliński, AP |
| Zmieniony ( wtorek, 24 listopada 2009 22:53 ) |
Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl