Jeszcze przed wyjazdem do Gdańska nasi redaktorzy rozmawiali o kolejnych pojedynkach w jakich przyjdzie zagrać Śląskowi. Jak zwykle różnica zdań miedzy dyskutantami była dość znaczna. I jak zwykle w rozmowach o przyszłości zwyciężyło stoickie „pożyjemy – zobaczymy” jednego z naszych redaktorów.
Gdy mówiliśmy o rezultatach – zwyciężyli optymiści.
</div>