Jajo jak robota strusia. Z czym kojarzy się nam obecnie nazwa Gawin? Z liderem zachodniej grupy III ligi (zwanej ligą drugą). Z miasteczkiem Królewska Wola (120 mieszkańców). Z tym, że Gawin pokonał Śląsk w rozgrywkach o Puchar Polski na szczeblu okręgu w 2004 roku. Niektórym z potężnym facetem, czyli z szefem fabryki
meblarskiej, gość bodaj ma Krzysztof na imię i ma naprawdę spory szacunek u swoich pracowników.
Ostatnio również z tym, że drużynę Gawina chce przejąć Ślęza Wrocław, zająć pozycję Gawina w lidze i uzurpując sobie prawo do nazwy – przechrzcić klub z Królewskiej Woli przenosząc jednocześnie do Wrocławia.
Nas śmieszą te zabiegi szefa firmy Intakus, Bogdana Ludkowskiego zmierzające do chorego umocowania się w trzeciej lidze chorym klubem jakim bez wątpienia natychmiast po fuzji zostanie ta niby – Ślęza. A wszystko to śmiesznie staje się jeszcze bardziej, gdy patrzymy na oficjalną stronę internetową Śląska, gdzie dwa dni temu zakomunikowano, że sponsorem WKS-u będzie… firma meblarska Gawin.
AP
</div>