Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

„Dopingować jak Śląsk”

O dopingu będziemy teraz smucić, jak to się brzydko mówi, do usranej śmierci. Podczas spotkania na którym dyskusja praktycznie nie schodziła z tego tematu ustalono, że za tę sferę działalności kibicowskiej wezmą się fani ze starszych roczników. Pamiętających jeszcze

pierwszą ligę, ale tę sprzed spadku w 1993 roku. Pamiętający chwile tryumfu Śląska w Pucharze Polski z 1987 roku. Ostatnio chowali się w cieniu, lecz teraz ma się to zmienić. Takie przynajmniej zostały złożone deklaracje. Kiedy początek? Ano już w Bełchatowie. Tam również będzie piłowane do skutku coś nowego. Co – na razie niech zostanie tajemnicą, bo zbyt fajny pomysł, żebyśmy nie byli pierwsi.
Także nad dopingiem we Wrocławiu podyskutowano. Ustalenia? Ano też są. Po pierwsze „J” będzie miał wsparcie w dwóch miejscach. Trzeba będzie powyciągać stare megafony. Będzie sensowniejsze ustawienie głośników (ostatnio był z tym problem). Wymiana mikrofonu na przewodowy jest już zaklepana. Dyskutowaliśmy także nad dodaniem dwóch dodatkowych głośników. Szybki kontakt z wytwórcą naszego sprzętu i wiadomo, że należy wmontować lepszy wzmacniacz. Trzeba będzie imprezę doinwestować na kwotę 3 100 złotych. Dozbieramy, tym bardziej, że „G” natychmiast się zadeklarował, że na taki cel od ręki wpłaca tysiąc złotych.
W czasie rozmowy padło hasło, że to my mamy być wzorem dla innych w kwestii dopingu. „Niech to inni równają do nas, niechaj obowiązuje hasło: dopingować jak Śląsk”. No cóż, trzydzieści lat temu tak właśnie było. Śląsk był w tym temacie jednym z lepszych, o ile nie najlepszy. A kiedy w roku 1993 Śląsk leciał z pierwszej ligi podczas ostatniego, pożegnalnego meczu w Katowicach zagłuszyliśmy miejscowych.
Jeśli wszyscy biorący udział w spotkaniu wywiążą się z deklaracji powrót do tamtych czasów może okazać się szybszy niż komukolwiek się to przyśni.
ziel

				</div>