Wiadomo też, że sporo osób wybiera się do Gdyni bez biletów. Większość i tak nastawia się na oglądanie meczu w telewizji w jakiejś knajpie w Gdańsku, a eskapadę traktuje jak odwiedziny u trójmiejskich ziomali. My jednak zwracamy się z prośbą do wszystkich tych, którzy zakupili wejściówki, by nie było takiego numeru jak wiosną na Cracovii. Przypomnijmy, przed pół rokiem pojedynek w Krakowie również wywoływał olbrzymie zainteresowanie. Wejściówki były dobrem bardzo pożądanym. Jednak z uwagi na zawirowania organizacyjne kilkanaście sztuk nie zostało wykorzystanych. To, że fani Pasów potem śmiali się, że niby jest nas tak wielu iż nie potrafimy wykorzystać limitu biletów, to był pryszcz. Zresztą akurat z nimi pod względem frekwencji wyjazdowych (a i tych u siebie) to uczestniczymy w zupełnie innych ligach. Chodzi o coś innego. O stuprocentowe wykorzystanie biletów jakie rozdysponowaliśmy. Przez półtora tygodnia niektórym zmieniają się plany, wyskakują sytuacje nagłe. Jeśli coś się wam pozmieniało, to chociaż dostarczcie bilet komuś, kto jedzie. Zawsze może się udać przepisać wejściówkę, jest szansa na jakieś kombinacje. Głupio byłoby zaliczyć brak kompletu i to w przypadku spotkania na które we Wrocławiu jest takie olbrzymie ciśnienie. Tu zresztą przewija się następny przykład z zachowań kibiców Cracovii. Na lipcowe spotkanie Śląsk - Pasy zakupili oni 213 wejściówek, a na Oporowskiej zameldowali się w 201 osób. RZ |
| Zmieniony ( sobota, 28 listopada 2009 02:03 ) |
Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl