Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

Cel: Arka – pal

Najbliższe dwa mecze Śląsk rozegra z Arką. Oba w Gdyni. Najpierw będzie środowy przedmecz w ramach rozgrywek o pietruszkę. Arka w gronie półfinalistów znalazła się dzięki zrządzeniu losu, może nawet sobie na złość. To nie przypadek, ze pierwsze spotkanie, to we Wrocławiu, klub z Gdyni

sobie odpuścił. W obozie rywala liczono na relaks przed konfrontacją z Lechią. Przed pierwszym spotkaniem półfinałowym naśmiewaliśmy się, że podobne podejście do spotkań o Puchar Polski fatalnie odbija się na Śląsku. Nawet podaliśmy przykład z tego sezonu, gdy odpuszczając pojedynek w Wągrowcu WKS odpadło z PP, by dwa dni później wtopić w lidze w Warszawie z Groclinem.
Arka odpuściła pe we Wrocławiu, po czym trzy dni później została ograna w ekstraklasie przez Lechię. Na dodatek grała tak słabo, że kibice żółto – niebieskich już teraz jęczą o prawdopodobnym spadku do drugiej ligi (tak, tak, wiemy, formalnie – pierwszej).
Czy Arka zepnie się na środę? Nie ma mowy. Nie po to w Gdyni odpuszczono sobie pierwszy mecz półfinałowy, by w rewanżu grać na serio. Tym bardziej, że jest co odrabiać, a to kosztowałoby sporego wysiłku i wydatkowania energii. Sztab szkoleniowy Arki łudzi się, iż tę energię piłkarze Arki wydatkują w sobotę. Miejmy nadzieję, że nieźle się rozczarują. Teraz szukając odpowiedzi na pytanie jaki będzie efekt podwójnej konfrontacji, coś nam się zdaje, że połowę odpowiedzi już znamy.
Oczywiście pozostaje niewiadoma na ile poważnie w rewanżu pe zagra Śląsk. Czy tym razem „Taraś” bardziej będzie ogrywał młodzież, czy pierwsze 45 minut Śląsk zagra na maxa traktując to spotkanie jako swoisty trening w nadmorskim zgrupowaniu?
Jak będzie – zobaczymy. Ostateczne rozwiązanie zagadki – sobota po południu, pierwsza część zagadki praktycznie jest już znana, lecz klepnięcie awansu do półfinału nastąpi w środku tygodnia .
My oba mecze obejrzymy sobie w telewizji. W środę Wrocław będzie poszukiwał knajp z Polsatem Sport, w sobotę w cenie będą lokale z Orange Sport.
Andrzej P, RZ

				</div>