Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

Bardzo cienki Miś Listkiewicz

Jednak jedziemy do Warszawy na Groclin! Prawdę powiedziawszy to największy hit kibicowski w ostatnich miesiącach. Dlaczego? Bo działacze Groclinu wiele robili, byśmy nie weszli. Jednak jest inaczej. Cóż się zatem stało? Możemy tylko przypuszczać. Najprawdopodobniej w PZPN-ie tak się wystraszono zamieszania wokół historii z licencjami, że teraz będą na poważnie podchodzić do jej wymogów. A jednym z warunków jej przyznania jest posiadanie sektora dla kibiców gości. Sprawnego sektora.

Zatem działania Misia Listkiewicza i innych byłych wysokich funkcjonariuszy PZPN-u spełzły na niczym, bo funkcjonariusze obecni zaczęli trząść portkami ze strachu, że ktoś im się do tych portek dobierze.
No i bardzo dobrze!
Dostaliśmy łaskawe zezwolenie wejścia na stadion na Konwiktorskiej w 300 osób.

Raptem kilkanaście godzin wcześniej opublikowaliśmy artykuł “Bez złudzeń” w którym udowadnialiśmy, że w Warszawie na Grolinie nas nie chcą oglądać. Nie chcą nadal, ale muszą. Tamten artykuł kasujemy.

RZ