Pomysł wymalowania bunkra na placu Strzegomskim w barwach Śląska wszyscy uznali za zajebisty. Oprócz jednej osoby; architekta miejskiego. On uważa, że to pomysł nie jest najlepszy. On wie lepiej.
Na razie projekt wymalowania bunkra upada. Kto zawalił? Idziemy po nitce do kłębka: w rozmowach…
na temat bunkra ze strony miasta, znaczy się właściciela obiektu uczestniczył Michał Janicki. Piastujący funkcję dyrektora Departamentu Spraw Społecznych w Urzędzie Miasta Wrocławia.
Janicki się projektem podjarał, zatem nie uznał go sprawy namolniaków, którzy go nachodzili. Uznał wymalowanie bunkra za swój projekt. I jako taki przedstawiał swoim rozmówcom. Tym większym się okazał nieudacznikiem, że nie wywalczył „swojej” koncepcji z gościem piastującym urząd naczelnego architekta miejskiego. Który podlega prezydentowi na tych samych zasadach, co Janicki.
Można zatem stwierdzić, że na razie największym bankrutem przy okazji chęci wymalowania bunkra w barwy Śląska jest M. Janicki.
My się nie poddajemy. Odpowiedź odmowna jest dla nas wyzwaniem. Na meczu z Polonią Bytom ogłosimy na stadionie, że podczas kolejnego spotkania, z Groclinem Warszawa będą zbierane podpisy pod petycję do władz miasta z prośbą (lub żądaniem – jeszcze nie skleciliśmy tej petycji) o wymalowanie bunkra przy ulicy Strzegomskiej w barwach Śląska.
Roman Zieliński
</div>